Cena baryłki ropy z dostawą na wrzesień sięgnęła wczoraj w Nowym Jorku 47,96 USD. Notowania wzrosły z powodu danych o spadku zapasów paliwowych w USA oraz napiętej sytuacji w Iraku. Spadek zapasów w USA wskazuje na to, że wysokie ceny nie spowodowały spadku zainteresowania surowcem, a rynek wchłonął nadwyżki produkcyjne z krajów OPEC i Rosji. Popyt na ropę w USA wzrósł w tym roku o 3,4 proc.