Rano kurs ropy Brent, która jest globalnym benchmarkiem, dochodził do 119,50 USD po tym jak w niedzielę prezydent Donald Trump oświadczył, że „krótkoterminowy wzrost kursu” jest niewielką ceną za pozbycie się zagrożenia ze strony Iranu. Do zwyżki kursu surowca miała przyczynić się również wiadomość, że nowym przywódcą Iranu został Modżtaba Chamenei, syn zabitego w pierwszym dniu wojny poprzedniego przywódcy. Odebrano to jako sygnał utrzymania się przy władzy frakcji, która nie będzie skłonna do negocjacji prowadzących do szybszego zakończenia wojny.
W miarę upływu czasu wzrost kursu ropy słabł, bo pojawiały się doniesienia o gotowości państw G-7 do uwolnienia rezerw surowca. Prezydent Trump oświadczył natomiast, że ma plan jak zahamować wzrost cen ropy. Pojawiły się również doniesienia, że jego administracja rozważa różne opcje działań mających osłabić presję cenową na rynku energii.
Ostatecznie na zamknięciu sesji na ICE kurs ropy Brent z wiodącego, majowego kontraktu rósł o 6,76 proc. do 98,96 USD. To najwyższa cena na koniec sesji od 30 sierpnia 2022 roku.
Od 16 grudnia, kiedy ropa Brent była najtańsza w okresie ostatnich 12 miesięcy, jej kurs wzrósł o 68 proc. Jak dotąd w tym roku cena ropy Brent rośnie o 62,6 proc. Rekordowo droga była w lipcu 2008 roku, kiedy jej kurs doszedł do 146,08 USD.
Amerykańska ropa WTI z wiodących, kwietniowych kontraktów zdrożała na Nymex o 4,3 proc. do 94,77 USD. To już siódma z rzędu zwyżka jej ceny. Łącznie zdrożała w tym czasie o 45,3 proc., najmocniej od maja 2020 roku. W tym roku jej kurs rośnie o 65 proc.
