Kurs ropy WTI spadał w środę nawet o 2,4 proc. po doniesieniach, że rząd USA, zaniepokojony utrzymującą się w kraju wysoką ceną benzyny, naciska na OPEC+ w sprawie szybszego zwiększania podaży ropy. W drugiej części dnia kierunek notowań surowca zmieniał się. Wzrostowi ceny ropy sprzyjało osłabienie dolara po danych o inflacji w lipcu. Niektórzy wskazywali również na dane o zapasach surowca w USA, choć ocena co do znaczenia raportu były podzielone. Choć zapasy ropy spadły, to trzykrotnie mniej niż oczekiwano.
- Tygodniowy raport jest lekko niedźwiedzi dla cen ropy w krótkim terminie – ocenił Brian Kessens, zarządzający portfelem w Tortoise Capital Advisors.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z wrześniowych kontraktów rósł o 1,4 proc. do 69,25 USD. Ropa Brent drożała o 1,1 proc. do 71,41 USD.