Ropa nie chce tanieć

Maciej Zbiejcik
14-08-2003, 00:00

W dalszym ciągu nie widać znaków korekty na rynku paliw. Baryłka ropy na londyńskiej giełdzie kosztuje około 30 USD i raczej trudno spodziewać się, by w najbliższych dniach mogło dojść do zdecydowanej przeceny.

Barierą skutecznie blokującą spadek cen są stale powtarzające się obawy o możliwość szybkiej odbudowy poziomu zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych.

Największy światowy konsument tego surowca ma spore problemy z powrotem do stanu sprzed roku. Obecne ograniczenie poziomu zapasów ropy i benzyny w USA wynika z rosnącego zapotrzebowania na ten surowiec w okresie wakacji.

Dodatkowo cały czas na stan zasobów niekorzystnie wpływają wcześniejsze wydarzenia w krajach zaliczanych do największych eksporterów ropy. Przede wszystkim boleśnie odczuwane są skutki strajku w Wenezueli, zamieszki etniczne w Nigerii oraz wojna w Iraku, która na dłużej zachwiała rynkiem paliw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa nie chce tanieć