Przedsiębiorstwa handlowe, produkcyjne i budowlane generują największe długi – wynika z danych zgromadzonych w rejestrze dłużników BIG InforMonitor oraz bazie Biura Informacji Kredytowej (BIK). Łączne zobowiązania 142 tys. firm z tych branż na koniec listopada minionego roku przekroczyły 22,7 mld zł.
Handel pod presją kosztów
To prawie połowa wartości zaległych zobowiązań wszystkich widniejących w bazach firm, których długi łącznie sięgają 46,2 mld zł.
- Trzy najbardziej zadłużone sektory mają ponad 40-procentowy udział w wartości PKB, więc ich ok. 50-procentowy udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny i wynika z ich roli oraz znaczenia dla całej gospodarki – zwraca uwagę Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitora.
Najwięcej długów, bo ok. 9 mld zł, wygenerował handel. Ich wartość jest najwyższa wśród wszystkich branż, choć wzrost w ciągu roku był niewielki, bo rzędu 0,2 proc.
Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu, zwraca uwagę, że w ostatnich latach handel detaliczny działa pod silną presją kosztową obejmującą energię, czynsze, logistykę i koszty pracy przy ograniczonej możliwości przenoszenia tych obciążeń na ceny końcowe.
– W warunkach nasilonej konkurencji marże pozostają niskie, a zdolność firm do budowania buforów finansowych wyraźnie spadła. Przez to opóźnianie regulowania zobowiązań coraz częściej staje się sposobem zarządzania bieżącą płynnością. Dodatkowo ostrożniejsze zachowania konsumentów i ograniczenie zakupów dóbr trwałych powodują wolniejszą rotację zapasów i zamrażanie kapitału obrotowego, co szczególnie dotyka mniejsze i średnie firmy handlowe – mówi Maciej Ptaszyński.
Budowlanka czeka na inwestycje
Długi firm budowlanych opiewają na ponad 6 mld zł i wzrosły o 10 proc. Jednocześnie liczba dłużników spadła o 3,7 tys.
– Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców, którzy realizują największe kontrakty infrastrukturalne i kubaturowe - tłumaczy Radosław Wojnowski, rzecznik prasowy Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.
Dodaje, że obecnie największy problem branży to niedobór nowych inwestycji infrastrukturalnych.
- Portfel zamówień publicznych pozostaje wyraźnie zbyt płytki w relacji do potencjału wykonawczego rynku. W efekcie firmy walczą o każdy przetarg, często schodząc z marżami do poziomów balansujących na granicy opłacalności – podkreśla Radosław Wojnowski.
Jaskółki ożywienia w produkcji
Natomiast długi w produkcji wzrosły o 6 proc., do 7,6 mld zł. Choć branża nadal mierzy się z presją inflacyjną i wysokimi kosztami energii, które ograniczają rentowność produkcji, to widać u niej jaskółki ożywienia.
– Sektor produkcyjny w nowy rok wkroczył z wyraźnymi oznakami ożywienia, stając się jednym z głównych filarów przyspieszenia gospodarczego. Produkcja sprzedana przemysłu w grudniu 2025 r. wzrosła o 7,3 proc. r/r, znacznie przewyższając konsensus rynkowy na poziomie ok. 2,9 proc. r/r- mówi Waldemar Rogowski.
