W jego przypadku tylko w pierwszej części notowań doszło do zagrożenia chwilowym zejściem w czerwone regiony, później już dominowała na Nasdaq strona popytowa.

Z danych makro jakie w poniedziałek dotarły na parkiet warto wymienić te o aktywności sektora przemysłowego. W lipcu doszło do jej schłodzenia na skutek spadku zamówień na szerokim rynku. Również rozczarował odczyt dotyczący wydatków na inwestycje budowlane, które zmniejszyły się w czerwcu.
Niekorzystnie na zachowanie inwestorów oddziaływała ropa, która znów relatywnie mocno taniała, schodząc w ciągu dnia poniżej poziomu 40 USD za baryłkę. Na finiszu nieznacznie tylko przekraczała tę psychologiczną barierę. To z kolei odciskało swoje piętno na wycenach spółek energetycznych i paliwowych.
Spośród notowanych spółek do udanych dzień mogli zaliczyć posiadacze walorów Apple. Drożały one o ponad 1 proc. w dużej mierze limitując tym samym skalę spadku indeksów DJ IA i S&P500.
Jedną z najważniejszych informacji poniedziałku była ta o zaakceptowanym przez radę dyrektorów SolarCity wykupie przez Teslę. Największy amerykański producent dachowych ogniw słonecznych już i tak znajduje się w portfelu inwestycyjnym Elona Muska, prezesa i współzałożyciela Tesla Motors. Kurs spadał bo przyjęte zostały warunki gorsze niż zakładała wstępna oferta miliardera.
Z kolei blisko 40-proc. aprecjacją kursu mogli cieszyć się posiadacze walorów Fleetmatics. To zasługa informacji, że spółka zostanie przejęta przez giganta rynku komunikacji bezprzewodowej, koncern Verizon.
Na finiszu poniedziałkowej sesji indeks DJ IA zniżkował o 0,15 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 0,13 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq zyskiwał 0,43 proc.