Ceny ropy naftowej w Londynie wzrosły w poniedziałek przed południem do poziomu najwyższego od 30 miesięcy. Czołowi przedstawiciele administracji USA, Colin Powell i Condoleezza Rice, dali w niedzielę do zrozumienia, że szanse pokojowego rozwiązania konfliktu z Irakiem są coraz mniejsze i zbliża się moment inwazji.
Baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na kwiecień zdrożała w o 45 centów (1,3 proc.) do 34,55 USD. To najwyższy poziom od września 2000 r. Kurs surowca w Nowym Jorku skoczył zaś do 38,11 USD za baryłkę.
We wtorek ministrowie paliw z OPEC zadecydują o poziomie dostaw ropy w najbliższych miesiącach. Przedstawiciele Algierii i Libii ocenili ostatnio, że obecne dostawy ropy na świecie są wystarczające, aby zaspokoić popyt. Zasygnalizowali tym samym, że kartel może w tym tygodniu nie dokonać zmian w ustalonych wcześniej limitach dostaw. Żadnych zmian w dotychczas obowiązującym poziomie produkcji ropy przez OPEC nie spodziewa się też minister paliw Wenezueli Rafael Ramirez. Zastrzega jednak, że w razie wybuchu wojny USA z Irakiem organizacja będzie działać w celu zapobiegania nadmiernemu wzrostowi cen ropy.
ONO, PAP