Rozpoczął się budowlany rajd

EG, JKW
opublikowano: 20-02-2012, 00:00

Prace konstrukcyjne postępują najszybciej od czterech lat. I nie jest to tylko skutek wysokich temperatur.

Styczeń przyniósł gigantyczny wzrost obrotów w budownictwie. Zafakturowana produkcja budowlano-montażowa była o 32,2 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku — podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). To najwyższa dynamika od kwietnia 2007 r. Nie ma się co oszukiwać — w dużej części to tylko skutek sprzyjającej pogody.

— Z wyjątkiem ostatniego tygodnia styczeń był bardzo ciepły, podobnie jak grudzień. Trzeba pamiętać, że dane GUS odzwierciedlają faktury wystawione w styczniu za prace w dużej części wykonane w poprzednim miesiącu — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Jednak według ekspertów, dobrą aurą nie można wytłumaczyć całego tak potężnego przyspieszenia produkcji. Częściowo to też po prostu efekt dobrej koniunktury i silnego popytu na usługi budowlane.

— W zeszłym roku część spółek budowlanych zapewniło sobie spory portfel zamówień. W Elektrobudowie przychody za pierwszy kwartał 2012 r., w porównaniu z pierwszym kwartałem 2011 r., będą wyższe o ponad 30 proc. — mówi Jacek Faltynowicz prezes Elektrobudowy.

Styczniowy rezultat budownictwa to też zasługa zbliżających się piłkarskich mistrzostw EURO 2012. Harmonogramy realizacji prac na budowach autostrad pozwolą utrzymać dynamikę produkcji budowlanej na relatywnie wysokim poziomie przynajmniej jeszcze przez kilka miesięcy. Tylko wyjątkowo mroźny luty może ten obraz na chwilę zepsuć.

— Gros prac na autostradach przypada na pierwsze półrocze 2012 r. Dlatego od marca do lipca sprzedaż będzie bardzo dobra, a potem zauważymy spory spadek,z wyjątkiem tych firm, które na realizacji kontraktów mają poślizgi — mówi Dariusz Blocher.

Dobry początek roku zanotował też przemysł. Dynamika roczna produkcji okazała się o 9 proc. wyższa niż w poprzednim roku, co jest najlepszym wynikiem od lutego 2011 r.

— Dane potwierdzają, że polska gospodarka jest na razie odporna na wszelkie negatywne wydarzenia w strefie euro. Co ważne, poprawa w przemyśle ma szeroki zasięg — w styczniu wzrost produkcji odnotowany został w 29 z 34 działów klasyfikowanych przez GUS — zaznacza Piotr Bujak, główny ekonomista banku Nordea.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG, JKW

Polecane