Rozwijamy nasz badawczy eksperyment

opublikowano: 08-11-2012, 00:00

Po zbadaniu bezpieczeństwa flot zaproponujemy kilkunastu firmom konkretne przedsięwzięcia

Kilka dni temu na antenie TVN emitowano reportaż o firmie transportowej. Wynajęty przez przedsiębiorcę detektyw odkrył mechanizm okradania firmy przez jej kierowców. Wlewali do baku np. 100 litrów paliwa, a płacili firmowymi pieniędzmi za 200. Nadwyżką dzielili się z pracownikami stacji paliwowej. Miesięczne straty firmy sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych. Proceder trwał kilkanaście miesięcy. Jak to możliwe w czasach firmowych kart paliwowych, systemów GPS, szkoleń kierowców?

— Gdyby właściciel tej firmy wcześniej wiedział, jak zapobiegać takim nadużyciom, rozwiązałby ten problem za około 150 zł — przekonuje Sylwester Pawłowski, ekspert ds. bezpieczeństwa floty w SafetyLogic, firmie, która jest merytorycznym partnerem Indeksu Bezpieczeństwa Flot (IBF).

Pokażemy palcem

Pokazywanie palcem to zachowanie mało eleganckie. Ale tak właśnie zamierzamy wskazać sposoby i korzyści z wdrożenia w firmie kompleksowego programu bezpieczeństwa flotowego. Wyniki naszego badania (dostępne na www.flota. pb.pl) pokazały, jak niski jest wskaźnik IBF w Polsce — niecałe 31 punktów ze 100 możliwych.

Tymczasem korzyści z wprowadzenia programu bezpieczeństwa we flocie jest bardzo dużo. Po pierwsze — od czego zacząć, aby w krótkim czasie uzyskaćkorzyści m.in. ze zmniejszenia wysokości składek ubezpieczeniowych, kosztów paliwa i eksploatacji, zwiększonej motywacji pracowników, ochrony prawno-podatkowej? Od bilansu otwarcia. Trzeba w najbardziej obiektywny sposób zbadać poziom bezpieczeństwa floty w dziedzinie jej administrowania (zarządzanie, procesy, baza danych), regulacji i zasad, szkoleń i prewencji.

— Wyniki prawie zawsze są zaskakujące. Wskazują na dziedziny deficytowe, które w krótkim czasie można poprawić, aby uzyskać znaczący wzrost indeksu — mówi Sylwester Pawłowski. Po drugie — zmiany trzeba wprowadzić. Wyznaczyć cele, jakie chce się osiągnąć (finansowe — np. zmniejszenie wysokości składek ubezpieczeniowych i pozafinansowe — np. redukcja przestojów w pracy czy zwiększenie zadowolenie klientów).

— Chodzi o poprawienie lub stworzenie regulaminów korzystania z samochodów firmowych i dokumentów przekazujących samochód pracownikowi. Jeżeli auta wykorzystuje się również w celach prywatnych, to niezbędne będą regulacje podatkowe dotyczące tych świadczeń pozapłacowych — wskazuje Sylwester Pawłowski. Na tym etapie ważna jest komunikacja z pracownikami i ich edukacja. To człowiek i jego świadomość jest kluczem do poprawy bezpieczeństwa jego samego i firmy.

— Od jakości przekazów, porad, konkursów, nagród i kar zależy motywacja ludzi do zmian i zwiększenie szacunku do pracodawcy, co przełoży się na zrealizowanie wyznaczonych celów — przekonuje Sylwester Pawłowski.

Kolejnym krokiem jest pomiar efektów i raporty. — Dzięki nim uzyskuje się odpowiedzi na pytania: czy oszczędzamy i co jest tego powodem, co jeszcze trzeba udoskonalić — podpowiada Sylwester Pawłowski.

Niezbędna pomoc

Powyższe wskazówki są proste, rzec można — banalne. Tylko że — jak dowodzi nasze badanie — wyjątkowo rzadko stosowane. By pomóc naszym czytelnikom, planujemy w najbliższych miesiącach ogłoszenie zasad eksperymentalnego programu badawczego.

— Zaprosimy do niego kilkanaście firm, które mają floty aut. Zbadamy w nich poziom bezpieczeństwa, przeprowadzimy audyt procesów, umów, regulacji itp. Sporządzimy bilans otwarcia i ustalimy cele do realizacji. Opracujemy wskaźniki i będziemy ich pilnować. Zaproponujemy poprawki i nowe rozwiązania. Wdrożymy je. Przeszkolimy pracowników i zainicjujemy program bezpieczeństwa flotowego oparty o wzorową komunikację i raportowanie. Policzymy korzyści — zapowiada Sylwester Pawłowski.

Beneficjentami będą nie tylko firmy, które wezmą udział w naszym eksperymencie, ale również wszyscy czytelnicy „Pulsu Biznesu”. Poinformujemy na łamach gazety o sukcesach i osiągniętych korzyściach. Chcemy w ten sposób pokazać, jak wiele można zyskać, podnosząc poziom bezpieczeństwa firmowych flot. Uzmysłowić, że między bezpieczeństwemflotowym a wyższymi zyskami wcale nie ma konfliktu — udowodnimy, że jest odwrotnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu