RPO przygląda się aresztowaniu Piotra Osieckiego

opublikowano: 06-02-2019, 22:00

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił sąd apelacyjny o wyjaśnienia obecnego stanu sprawy twórcy Altus TFI.

Nakaz aresztowania Piotra Osieckiego został wydany bezprawnie, bowiem w sprzeczności z wyrokiem sądu apelacyjnego — od tygodnia przekonują jego obrońcy. 31 stycznia złożyli wniosek o natychmiastowe zwolnienie z aresztu, podpierając je analizą prawną dr Hanny Gajewskiej-Kraczkowskiej z Instytutu Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim, która jednoznacznie ocenia, że „na mocy wyroku sądu apelacyjnego areszt został prawomocnie zamieniony na poręczenie majątkowe”, a zatem nakaz aresztowania był wydany niesłusznie. Obrońca Piotra Osieckiego złożył także wniosek o interwencję do Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO). Instytucja kierowana przez Adama Bodnara zainteresowała się sprawą.

„5 lutego skierowano wystąpienie do Przewodniczącego II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, prosząc o poinformowanie Rzecznika o aktualnym stanie tej sprawy, a także o nadesłanie kopii orzeczeń sądów zapadłych w przedmiocie tymczasowego aresztowania pana Osieckiego” — informuje Anna Kabulska z zespołu kontaktów z mediami w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dodaje, że na tym etapie spraw „są to jedyne możliwe i dopuszczalne działania RPO. Po uzyskaniu informacji i materiałów z sądu apelacyjnego ich treść będzie przedmiotem naszej analizy”. Zgodnie z prawem RPO może badać sprawy karne dopiero po prawomocnym wyroku.

22 stycznia Piotr Osiecki i Jakub Ryba, byli menedżerowie Altus TFI, zostali ponownie aresztowani w związku z zarzutami prokuratury, że „wyrządzili szkodę wielkich rozmiarów spółce GetBack”. Zdaniem śledczych, przy sprzedaży EGB Investments GetBackowi doszło do zmowy Konrada K., aresztowanego byłego prezesa GetBacku, i Piotra Osieckiego, byłego prezesa Altus TFI, w której wyniku windykacyjna spółka miała za zawyżoną cenę kupić spółkę kontrolowaną przez TFI. Zdaniem śledczych, jej wycena została zawyżona o co najmniej 160 mln zł. Obaj menedżerowie do zarzucanych czynów się nie przyznają i przekonują, że transakcja odbyła się na giełdzie, była w pełni transparentna i na warunkach rynkowych. Pierwszy raz aresztowani w tej sprawie zostali pod koniec sierpnia. 27 listopada wyszli na wolność po zgodzie sądu na zamianę środka zapobiegawczego z aresztu na poręczenie majątkowe. 21 stycznia sąd apelacyjny rozpatrywał zażalenie prokuratury i to orzeczenie jest kluczowe dla oceny dalszych wydarzeń. Żeby je zrozumieć, trzeba cofnąć się do decyzji sądu okręgowego. Ten orzekł w punkcie pierwszym o wydłużeniu aresztu do 27 lutego 2019 r., w punkcie drugim o zamianie środka zapobiegawczego z aresztu na poręczenie majątkowe, a w punkcie trzecim orzekł zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu. Sąd apelacyjny zdecydował się zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie pierwszym i aresztować Piotra Osieckiego nie do 27 lutego, ale na trzy miesiące od daty ponownego zatrzymania.

W punkcie drugim wyeliminował jedynie z podstawy prawnej 253 par. 2 k.p.k., podtrzymując orzeczenie pierwszej instancji, punkt trzeci natomiast utrzymał bez zmian. Obrońcy Piotra Osieckiego przekonują, że złączenie obu wyroków w jednolity tekst oznacza, że sąd apelacyjny orzekł areszt na trzy miesiące od zatrzymania, ale jednocześnie zgodził się na zamianę aresztu na poręczenie majątkowe. Tymczasem sędzia Marek Motuk wydał nakaz aresztowania Piotra Osieckiego i 22 stycznia menedżerowie zostali aresztowani.

— Aresztowanie nastąpiło na mocy postanowienia sądu apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 stycznia 2019 r. — informuje prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Obrońcy przekonują, że nakaz został wydany wbrew postanowieniu sądu i złożyli wniosek o natychmiastowe zwolnienie z aresztu. Sąd apelacyjny zdecydował, że wniosek rozpatrzy 21 lutego, gdy będzie rozpatrywał także zażalenie na orzeczenie sądu drugiej instancji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy