Rusza budowa terminala LNG

Anna Bytniewska
23-03-2011, 12:44

Dzisiaj odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę pierwszego zbiornika terminala LNG w Świnoujściu. W  uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk oraz minister Skarbu Aleksander Grad.

Wartość samego terminala jest szacowana na 2,9 mld zł. Koszty budowy ogółem wraz z infrastrukturą to 4,3 mld zł (koszty budowy falochronu, nabrzeża itd.).

„Staramy się o środki z Programu Operacyjnego  Infrastruktura i Środowisko o wartości 460 mln zł. Równolegle prowadzimy rozmowy z bankami. Kwota finansowania, jakiego mogłyby udzielić banki, zależy od tego, jaką sumę wsparcia uda nam się uzyskać z programu. Są to jednak w skali całej inwestycji kwoty niewielkie” – powiedział prezes polskiego LNG Zbigniew Rapciak. 

Z kolei prezes PGNiG-u Michał Szubski zapewnia: „Mamy zapewniony długoterminowy kontrakt na dostawy gazu dla terminala, ale myślimy o zwiększeniu dostaw na potrzeby gazoportu w ramach umów krótko- i średnioterminowych. Chodzi o ilości od 1 mld do 1,5 mld metrów sześciennych”.

Zdaniem Szubskiego, należy pozostawić pewną część pojemności terminala niewykorzystaną jako rezerwę w sytuacji, gdyby zabrakło gazu z innych źródeł. Wówczas można byłoby szybko wykorzystać terminal do importu brakujących ilości.

Michał Szubski dodał, że wykorzystaniem mocy polskiego terminala w Świnoujściu zainteresowany jest jeden z niemieckich dostawców. Szef PGNiG-u nie chciał ujawnić nazwy spółki.

Umowa z generalnym wykonawcą terminala LNG – konsorcjum firm Saipem, Techint Compagnia Tecnica Internazionale, Snamprogetti oraz Polskie PBG i PBG Export – została podpisana przez Polskie LNG w lipcu 2010 r. Spółki złożyły najtańszą ofertę o wartości całkowitej ponad 2,9 mld zł. Finansowanie inwestycji jest zapewnione. Jest też 20-letni kontrakt z katarską firmą Qatargas na dostawy 1,5 mld m sześc. LNG rocznie.

Terminal ma być gotowy do 30 czerwca 2014 r. Początkowo jego zdolności przeładunkowe wyniosą 5 mld m sześc. rocznie. Jeżeli jednak zapotrzebowanie na gaz będzie rosło, około 2018 r. możliwa jest jego rozbudowa do pojemności 7,5 mld zł.

Projekt jest ważny dla Polski nie tylko ze względu na to, że ograniczy zależność naszego kraju od dostaw gazu z Rosji. Polska aspiruje do roli centrum obrotu gazem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Jeśli plan się powiedzie, w naszym kraju będą krzyżowały się szlaki handlu gazem z różnych źródeł, a polskie firmy - w tym przede wszystkim PGNiG - będą mogły stać się aktywnym graczem na europejskim rynku gazu.

Gaz-System, narodowy operator sieci przesyłowej, już rozbudowuje w tym celu gazowe połączenia transgraniczne do Czech i Niemiec w rejonie Lasowa. Oba docelowo będą tłoczyć gaz dwukierunkowo. Połączeniem z Polską jest też zainteresowana Litwa. Niewykluczone, że jeśli powstanie gazociąg Baltic Pipe w kierunku Danii i dalej do Skandynawii, a projekt nie trafi do lamusa, będziemy mogli również tam eksportować gaz.

Gaz-System planuje również rozbudowę połączenia gazowego ze Słowacją, by stworzyć możliwość przesyłu gazu z północy na południe Europy tzw. korytarzem Północ-Południe. Na modernizację systemu przesyłu gazu w Polsce Gaz-System wyda 8 mld zł.

Terminal stworzy też nowe możliwości dla prywatnych dystrybutorów gazu. Spółka Polskie LNG zarezerwowała już 2 proc. zdolności przeładunkowej gazoportu, wynoszącej 5 mld m sześc. rocznie, na potrzeby handlu gazem ciekłym. Terminal będzie tak przygotowany, by istniała możliwość przeładunku LNG do kolejowych cystern. Trzeba będzie wybudować 100-metrowy odcinek bocznicy, by połączyć go z biegnącą w pobliżu linią kolejową. W planach jest też możliwość budowy estakady, która umożliwi bezpieczny przewóz LNG transportem kołowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Rusza budowa terminala LNG