Miniony kwartał, drugi w roku finansowym spółki, okazał się rekordowym w historii Ryanair Holding. Irlandzki tani przewoźnik, zajmujący trzecie miejsce na świecie w branży lotniczej pod względem wartości rynkowej, zarobił na czysto 172,5 mln EUR, o 17 proc. więcej niż w tym samym okresie 2004 roku. Przychody wzrosły natomiast o 32 proc., do 541,5 mln EUR.
Zysk okazał się niemal zgodny z oczekiwaniami analityków. Nie usatysfakcjonował jednak inwestorów. W poniedziałek kurs akcji Ryanair w Londynie spadał nawet o ponad 3 proc. Tegoroczna stopa zwrotu z inwestycji jest jednak co najmniej zadowalająca i wynosi blisko 33 proc.
W sierpniu samolotami Ryanair podróżowało 3,26 mln osób, podczas gdy z usług British Airways skorzystało 2,57 mln klientów. Duży udział w zwiększeniu zysków miały także transakcje zabezpieczające przed wysokimi kosztami paliw. Mimo to przewoźnik odnotował 8-proc. wzrost kosztów w przeliczeniu na pojedynczego pasażera. Odliczając paliwa, koszty spadły o 7 proc. Pomogło w tym wzbogacenie floty o ekonomiczne boeingi 737-800 i współpraca z nowymi portami lotniczymi.