Rynek mocno rośnie

Bartosz Ptach
opublikowano: 2006-04-24 00:00

Obsługa wierzytelności to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi usług finansowych. Cash Flow należy do najbardziej znanych firm na tym rynku. Ma jednak silnych konkurentów. W faktoringu, oprócz wielu banków, działa giełdowy Eurofaktor, czwarty gracz na tym rynku. W windykacji natomiast prężnie operuje wsparty przez Enterprise Investors ponad 20 mln dolarów Kruk (specjalizuje się w windykacjach masowych, ale wchodzi również na teren Cash Flow). Większy udział w rynku niż Cash Flow ma jeszcze 9 firm. Jednak silną stroną Cash Flow jest windykacja korporacyjna, gdzie spółka ma ugruntowaną markę. Wiele innych spółek również znalazło sobie niekolidujące znacząco z Cash Flow obszary specjalizacji.

Handel wierzytelnościami to relatywnie nowa metoda w Polsce. Rynek ten jest szczególnie słabo rozwinięty w porównaniu z krajami Unii Europejskiej. Do tej pory przeszkodę dla jego rozwoju stanowi niedostosowana do wymogów rynku legislacja. Pewnych naszych regulacji fiskalnych nie sposób znaleźć w skali europejskiej. Niestety, nie służą one branży. Jeśli to się nie zmieni, może być to istotną barierą wzrostu dla firm zarejestrowanych w Polsce. Są jednak pozytywne oznaki zmian, np. wyjaśnienie przez NSA kwestii ochrony danych osobowych dłużników.

Zagraniczna konkurencja nie śpi, gdyż polski rynek wierzytelności uważa się powszechnie za atrakcyjny i bardzo perspektywiczny. W Hiszpanii, do której często jesteśmy porównywani, w ubiegłym roku odnotowano obroty na poziomie ponad 30 mld EUR, co stanowi aż 15-krotność naszych obrotów. Dlatego też polskim rynkiem zaczynają powoli interesować się firmy zagraniczne. Zresztą w czołówce największych w Polsce firm branży znajdują się też polskie oddziały globalnych korporacji. Potentaci branży planujący w następnych dwóch, trzech latach nawet potroić swoją wartość i dopiero wtedy udać się na giełdę. Nic dziwnego zatem, że pojawiają się spekulacje na temat fuzji, szczególnie między największymi graczami. Sądząc po wielkości polskich firm i ich liczbie, taki scenariusz wydaje się pewny.

Warto zwrócić uwagę, że dla firmy takiej jak Cash Flow, specjalizującej się w obsłudze wierzytelności gospodarczych, dobrą koniunkturą jest zła koniunktura. To wtedy bowiem firmy mają najwięcej problemów z regulowaniem należności. Prognozy dla naszej gospodarki są jednak bardzo dobre — w latach 2006-07 wzrost PKB wyniesie od 4,4 do 4,9 proc., więc rozwoju w tym segmencie należałoby się raczej spodziewać z racji niewykorzystanego potencjału rynku niż przyrostu wierzytelności nieuregulowanych. Prawdopodobnie m.in. dlatego Cash Flow chce postawić również na faktoring, który dobrze rozwija się w kwitnącej gospodarce.

Możesz zainteresować się również: