Rynek motoryzacyjny cofnął się o trzy lata

opublikowano: 06-12-2020, 22:00

Po 11 miesiącach 2020 r. rynek nowych aut traci 24 proc. Importerzy zakładają, że 2021 r. będzie lepszy, żaden jednak nie prognozuje powrotu na ścieżkę wzrostu.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Ile nowych aut zarejestrowano w Polsce w tym roku
  • Czego eksperci spodziewają się w grudniu
  • Jakie są prognozy ekspertów i importerów na 2021 r.

Między styczniem a końcem listopada zarejestrowano w Polsce niespełna 428,6 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych o dmc. do 3,5 t. To aż o 24,2 proc. (136,8 tys. aut) mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wszystkie marki z pierwszych dziesięciu zanotowały mniej zarejestrowanych aut, licząc rok do roku. Największy spadek zanotowała Dacia - o ponad 36 proc.

Niestety nic nie wskazuje na to, że polski rynek szybko zacznie rosnąć. Pod koniec rekordowego 2019 r. kiedy zarejestrowano 625,5 tys., czyli ponad 4 proc. więcej niż rok wcześniej, prognozowano co prawda spadek liczby rejestracji, ale nie tak drastyczny.

– Wówczas zakładaliśmy, że w 2020 r. zarejestrowanych zostanie około 590 tys. nowych aut. Zakładany spadek wynikał z ogólnoeuropejskiej tendencji spadkowej. Pierwsze miesiące tego roku wydawały się potwierdzać nasze przypuszczenia, ale potem nastąpił lockdown - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Rynek nowych aut rósł w Polsce nieustannie od 2013 r. Po styczniu i lutym tego roku odnotowano pierwsze spowolnienie. Rynek stopniał o 13 proc. Kolejne cztery miesiące przyniosły nieoczekiwane załamanie i spadki, sięgające w kwietniu rekordowych 67 proc. Od połowy roku sytuacja zaczęła się jednak stabilizować , ale na poziomie danych z 2017 r.

Odrabianie strat
Odrabianie strat
Analitycy i importerzy zakładają, że w przyszłym roku rynek motoryzacyjny powoli zacznie odrabiać straty. W 2021 r. sprzedaż aut ma wzrosnąć o ok. 10 proc.
Angel Garcia

Jak szybko negatywna tendencja się odwróci? Samar zakłada, że ostatni miesiąc tego roku przyniesie wzrosty, ale raczej w ujęciu miesięcznym niż rocznym.

– Ostatnie miesiące roku to okres tradycyjnych wyprzedaży samochodów z kończącego się roku. Obecne wyprzedaże te wiążą się również z faktem, iż  z początkiem przyszłego roku wchodzi w życie nowa norma [ Euro 6d FCM - przyp. red] , zobowiązująca  producentów do wyposażania samochodów w urządzenia monitorujące zużycie paliwa lub energii elektrycznej. Pojazdy, które nie są w nie wyposażone, nie będą mogły być już rejestrowane. Mając to na uwadze szacujemy, że 2020 r. zakończymy z wynikiem około 425 tys. zarejestrowanych nowych aut osobowych i 58 tys. dostawczych - mówi Wojciech Drzewiecki.

Dodaje, że aktualne szacunki dotyczące przyszłego roku zakładają, że rynek zacznie odrabiać straty. Samar szacuje liczbę rejestracji nowych aut osobowych w 2021 r. na około 467 tys., a dostawczych na 63 tys. Łącznie to 530 tys. zarejestrowanych aut. Jeśli prognoza się sprawdzi, przyszły rok będzie o ok. 10 proc. lepszy niż 2020 r. ale i o ponad 15 proc. słabszy niż rekordowy 2019 r.

Jak 2021 r. postrzegają importerzy? Bardzo podobnie. Większość z 14 zapytanych przez Samar firm zajmujących się dystrybucją nowych aut zakłada wzrost między 8,2 a 12,9 proc. w porównaniu do 2020 r. Tą odpowiedź wskazało dziewięciu importerów. Wzrost przekraczający 12,9 proc. jest realny zdaniem przedstawicieli dwóch firm, a wzrost mniejszy niż 8,2 proc. zakłada trzech importerów.

– Dla wzbogacenia naszej wiedzy, postanowiliśmy także zasięgnąć opinii społeczności IBRM SAMAR na serwisie Linkedin, którą w zdecydowanej większości stanowią przedstawiciele branży motoryzacyjnej - mówi Wojciech Drzewiecki.

Na pytanie “Jak zmieni się rynek samochodów osobowych w 2021 r.” odpowiedzi udzieliło 230 osób. Blisko 1/3 z nich uważa, że rynek wzrośnie od 5 do 10 proc., a tylko 14 proc. wierzy w jeszcze wyższy wzrost. Najciekawsze jest jednak to, że 27 proc. osób uważa, że rynek skurczy jeszcze bardziej.

– Te dane pokazują, jak trudno jest oszacować rynek w czasach pandemii. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że bardziej optymistyczne są osoby zajmujące menedżerskie stanowiska, a większy pesymizm wykazują osoby odpowiadające bezpośrednio za kontakt z klientem, np. sprzedawcy aut. - mówi Wojciech Drzewiecki.

Dodaje, że przyszłoroczny wynik polskiego rynku motoryzacyjnego zależy przede wszystkim od nastrojów przedsiębiorców. To oni odpowiadają za 80 proc. rejestracji nowych aut w Polsce.

Liderem kończącego się 2020 r. jest jak na razie Toyota. W ciągu 11 miesięcy tego roku zarejestrowano 54,3 tys. aut tej marki.

Najczęściej rejestrowane auta w Polsce*

MarkaLiczba rejestracjizmiana r/r (w proc.)
Toyota54311–3,8
Skoda51001–18,1
Volkswagen32150–34,9
Kia21574– 19,2
Renault18508–25,8

* w okresie styczeń-listopad 2020 r.

Źródło: Samar

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane