Rynek pracy do poprawki

DI, Pracodawcy RP
opublikowano: 2011-02-23 07:32

„Czego nie wiemy o rynku pracy: dylematy, wątpliwości, złudzenia” - pod takim tytułem odbyła się kolejna konferencja organizowana przez Obserwatorium Regionalnych Rynków Pracy, w której uczestniczyli naukowcy, przedstawiciele administracji państwowej, związków zawodowych oraz pracodawców.

Rozpoczynając spotkanie wiceprezydent Pracodawców RP, Grażyna Piotrowska-Oliwa, podkreśliła rolę, jaką pełnią przedsiębiorcy w tworzeniu ryku pracy. – To właśnie oni tworzą popyt na pracowników. Dobrobyt i miejsca pracy powstają dzięki przedsiębiorczości i odwadze do podejmowania ryzyka pracodawców.

Polski rynek pracy wymaga korekt.
Polski rynek pracy wymaga korekt.
None
None

Paradoksy rynku pracy

Dyskusję panelową rozpoczął prof. dr hab. Jarosław Górniak, który wypunktował paradoksy polskiego rynku pracy. Jednym z nich jest sytuacja, w której przy prawie 13-proc. bezrobociu aż 51% pracodawców sygnalizuje problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. – Wynika to m.in. ze złego wydatkowania pieniędzy z Funduszu Pracy – powiedział ekspert. Jego zdaniem, obecny system nie generuje zachęt do prowadzenia szkoleń, które w sposób wymierny podniosłyby kwalifikację pracowników. – Na pierwszy rzut oka wszystko jest w jak najlepszym porządku - wskaźniki ilościowe pokazują jednoznacznie, że Polska jednym z liderów w UE w ilości prowadzonych szkoleń. Gdy jednak przyjrzeć się z bliska okazuje się, że są to głównie szkolenia z zakresu BHP. Zdaniem prof. Górniaka więcej uwagi powinniśmy zwracać na stosunek efektów do kosztów - zamiast opłacać szkolenia, z których często korzysta grupa osób z wyższym wykształceniem, lepiej jest inwestować środki w poprawę edukacji formalnej, a zwłaszcza nowoczesnej edukacji zawodowej. Chcąc poprawić sytuację na rynku pracy należy skoncentrować uwagę na tworzeniu warunków do rozwoju firm, gdyż jedynie zwiększanie liczby miejsc pracy wynikające z rozwoju gospodarczego daje szansę trwałego wzrostu zatrudnienia i ograniczenia rozmiarów bezrobocia.

Rewolucja czy tylko korekta?

Obecny na konferencji prof. dr hab. Jerzy Hausner nie zgodził się z tezą, że obecny system jest zły. Jego zdaniem nie wymaga on rewolucji, lecz jedynie korekty. - System może „meandrować”, bo taka jest natura polityki ale musi „uczyć się ” i samodoskonalić reagując na nowe wyzwania. Wymaga tego logika rynku pracy, który ze swej natury ciągle się zmienia – powiedział Hausner dodając, że powołanie Obserwatorium Regionalnych Rynków Pracy jest inicjatywą pożądaną, ponieważ intensyfikuje i wzmacnia dialog prowadzony przez uczestników rynku pracy – związki zawodowe, administrację i pracodawców.

Dr Barbara Worek z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreśliła rolę Obserwatorium, jako instytucji generującej nie tylko nowe dane, lecz także unikatową wiedzę. Jej zdaniem uczyni ona z ORRP pożądanego partnera. – Współpracując z decydentami Obserwatoria będą miały wpływ na tworzenie polityki zatrudniania i rynku pracy. Będąc rzecznikiem interesów pracodawców mogą stać się doskonałą płaszczyzną do współpracy ze związkami zawodowymi, także jako pole prowadzenia dialogu społecznego - powiedziała ekspert.

Prognozy zawodzą

Paneliści odnieśli się także do kwestii prognoz rynku pracy, w tym zapotrzebowania na określone kwalifikacje. „To istna fetyszyzacja” – eksperci zgodzili się, że ostatni kryzys gospodarczy dobitnie wykazał zawodność takich badań. – W UE odchodzi się od tego typu prognoz. Mówi się raczej o antycypacji. Mija się z celem sporządzanie prognoz ilościowych, w których określa się np. że za 3 lata w Polsce potrzebnych będzie tylu a tylu spawaczy, zdecydowanie ważniejsze jest, abyśmy byli w stanie przygotować pracowników o takich kompetencjach, które pozwolą dobrze wykorzystać szanse jakie mogą otworzyć się nagle przed Polska w globalnej gospodarce” – konkludowali uczestnicy dyskusji.

Możesz zainteresować się również: