Rynki wschodzące najlepsze mają za sobą

opublikowano: 17-10-2018, 22:00

Wieszczenie gwałtownego załamania to przesada, ale nie ma czynnika, który by pomagał giełdom krajów rozwijających się

Temperatura koniunktury w Polsce schodzi z poziomu upalnego lata w kierunku ciepłej jesieni. Perspektywy są jednak nadal dobre. To opinia ekspertów PKO Banku Polskiego.

Wojny handlowe są o tyle groźne, że łańcuchy produkcji są
obecnie bardziej skomplikowane niż kilkadziesiąt lat temu. Ich zakłócenie może
spowodować ograniczenie produkcji i inwestycji, a w ślad za tym przecenę
aktywów — mówi Mariusz Adamiak, dyrektora biura strategii rynkowych PKO Banku
Polskiego.
Wyświetl galerię [1/2]

TRUDNO OCENIĆ SKUTKI:

Wojny handlowe są o tyle groźne, że łańcuchy produkcji są obecnie bardziej skomplikowane niż kilkadziesiąt lat temu. Ich zakłócenie może spowodować ograniczenie produkcji i inwestycji, a w ślad za tym przecenę aktywów — mówi Mariusz Adamiak, dyrektora biura strategii rynkowych PKO Banku Polskiego. Fot. Marek Wiśniewski

— Jeśli chodzi o polskie obligacje i złotego, to w czwartym kwartale 2018 r. nie spodziewamy się większych zmian — zaznacza Mariusz Adamiak, dyrektor biura strategii rynkowych PKO Banku Polskiego.

Jego zdaniem, złoty symbolicznie osłabi się wobec euro i nieco wyraźniej do amerykańskiego dolara. Różnica będzie wynikała z tego, że sam dolar umocni się wobec euro. To ostatnie będzie kosztowało 1,14 USD, wobec 1,15-1,16 USD na jakie jest wyceniane w ostatnich dniach.

— Nasz punkt widzenia jest odmienny od rynkowego konsens. Zakłada on, że cykl podwyżek stóp procentowych przez Fed zakończy się w okolicach 3 proc. My uważamy, że jest to minimum, a prawdopodobieństwo, iż Fed podniesie stopy procentowe w 2019 r. nie dwa, ale cztery razy, jest większe niż 50 proc. To zaś ma negatywne implikacje dla rynków finansowych — wyjaśnia Mariusz Adamiak.

Zadłużeni w dolarze

Samo umocnienie dolara jest już problemem dla krajów finansujących się w dolarze w Azji Południowo-Wschodniej i Ameryce Południowej. Zaledwie w tym tygodniu, Sri Mulyani Indrawati, indonezyjska minister finansów, zwróciła uwagę, że Stany Zjednoczone muszą bardz uważać, bo efekty ich polityki mają realny wpływ na wiele krajów.

— Spośród wszystkich średnich i dużych gospodarek wschodzących, albo będących hybrydą między rynkami wschodzącymi a rozwiniętymi, Polska ma najniższy poziom zadłużenia w dolarze. Do tego jest ono zdywersyfikowane pomiędzy różne sektory gospodarki — podkreśla Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego.

Przypomina przy tym, że obecne rentowności polskiego długu skarbowego są na poziomie z początku roku, podczas gdy generalnie rentowności na świeci rosną.

— Płacimy inwestorom zagranicznym znacznie mniejszą premię za ryzyko. Zawdzięczamy to stabilności sytuacji makroekonomicznej w Polsce — zaznacza Piotr Bujak.

 

Chiny pociągną w dół

W rynki wschodzące godzi nie tylko umacniający się dolar, lecz także słabe dane makroekonomiczne płynące z Chin. Tamtejsza sytuacja odbija się na gospodarkach Korei i Tajwanu.

— Oczywiście o Chinach można długo mówić, ale wspomnę tylko, że możliwości reakcji chińskich władz są dość ograniczone. Nie spodziewamy się załamania jeśli chodzi o chińską gospodarkę, ale spowolnienie będzie bardzo widoczne — komentuje Mariusz Adamiak.

Zaznacza jednak, że jeśli nie dojdzie do jakichś nadzwyczajnych wydarzeń, to mówienie o krachu na giełdach rynków wschodzących jest przedwczesne. Podwyżki stóp procentowych przez Fed trzeba bowiem rozpatrywać na tle sytuacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych. Specjaliści z PKO BP zwracają uwagę, że maleje ryzyko recesji w Stanach Zjednoczonych w 2019 r. Według Piotra Bujaka gospodarka amerykańska w 2019 r. nadal będzie pod wpływem impulsu fiskalnego. PKB wzrośnie i słabo może wyglądać dopiero w 2020 r. To jednak niewielka pociecha dla gospodarek wschodzących.

— Zdecydowana większość rynków wschodzących jest bardziej wyeksponowana na gospodarkę chińską niż amerykańską — podkreśla Mariusz Adamiak.

Z tego powodu nie jest przekonany do dalszej poprawy notowań w Brazylii, gdzie od pewnego czasu wyraźnie umacnia się giełda i waluta.

— Brazylia radzi sobie lepiej od innych rynków wschodzących, bo pojawiły się nadzieje, że prezydentem zostanie kandydat, który przeprowadzi niezbędne reformy. Moim zdaniem te nadzieje są płonne, gdyż ten kandydat zdobył popularność nie dzięki polityce gospodarczej, ale retoryce dotyczącej innych aspektów. Poza tym Brazylię pompują ceny ropy, ale eksport metali nie idzie już tak dobrze, właśnie przez spowolnienie w Chinach — komentuje Mariusz Adamiak.

Jeśli chodzi o samą cenę ropy, to jego zdaniem jest ona już wysoka. Nie oznacza to jednak, że nie może być wyższa. Windować notowania czarnego złota mogą sankcje na Iran połączone z ograniczeniem podaży z Wenezueli, która jako kraj jest w rozsypce. Sankcje na Iran to przy tym nie tylko samo ograniczenie irańskiego eksportu, lecz także metody, jakimi Iran będzie się bronił przed sankcjami. Kilka dni temu wybuchły zamieszki w irackiej Basrze. Mariusz Adamiak zaznacza, że nie można wykluczyć, iż były one inspirowane przez Iran. Basra to zaś główny port i ważny ośrodek irackiego przemysłu naftowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rynki wschodzące najlepsze mają za sobą