Rząd daje szansę przedsiębiorcom i absolwentom

Marta Biernacka
01-09-2003, 00:00

Są pieniądze do wzięcia (oczywiście nie dla wszystkich) — w ramach programu „Praca dla absolwenta” wykorzystano mniej niż 33 proc. środków przeznaczonych na ten rok. O pożyczki mogą starać się absolwenci (na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej) oraz przedsiębiorcy (na tworzenie miejsc pracy).

„Praca dla absolwenta” jest elementem programu „Pierwsza praca” (podobnie jak pożyczki, których udzielają powiatowe urzędy pracy), finansowanego ze środków Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

— Realizacją programu „Praca dla absolwenta” zajmuje się Bank Gospodarstwa Krajowego — wyjaśnia Bożena Wład, zastępca dyrektora departamentu programów celowych w BGK.

W 2002 r. ministerstwo gospodarki i pracy przekazało do dyspozycji BGK 15 mln zł, w tym roku — już 35 mln zł. Według wyliczeń BGK z 31 lipca, złożono 691 wniosków, udzielono 285 pożyczek na kwotę 11 mln zł. Utworzonych zostało 358 miejsc pracy.

— Realizacja programu nie jest dla nas w pełni satysfakcjonująca. Niedostateczne zainteresowanie pożyczkami wskazuje na potrzebę szerszej promocji, głównie we współpracy z powiatowymi urzędami pracy. Wkrótce zostaną uruchomione nowe fundusze pożyczkowe, co ułatwi dostęp do środków — mówi Bożena Wład.

Z BGK współpracuje osiem organizacji mikropożyczkowych. Mogą one udzielać pożyczki na takich zasadach jak bank, biorą odpowiedzialność za spłatę. Pobierają (podobnie jak bank) 1 proc. prowizji, ponadto 1 proc. otrzymują od BGK z pieniędzy ministerstwa. Jeśli świadczą usługi doradcze na rzecz pożyczkobiorców, przysługuje im jeszcze 0,5 proc.

Pożyczki mają pokryć wydatki m.in. na stworzenie i przygotowanie miejsca pracy, zakup wyposażenia technicznego, remont i adaptację pomieszczeń, zakup materiałów i surowców potrzebnych do funkcjonowania firmy.

Preferencyjne zasady udzielania pożyczek mają zachęcić przedsiębiorców do zatrudniania młodych ludzi. Jednak według danych BGK z końca lipca, biznesmeni złożyli 285 wniosków.

— Przedsiębiorcy nieufnie podchodzą do programu z kilku powodów. Pierwszy to niewiedza, drugi to konieczność przebrnięcia przez formalności związane z wdrożeniem — uważa Iwona Skowrońska-Przygodzka, prezes MGI Akcept, firmy doradczej.

Wiele zastrzeżeń zgłaszają także absolwenci.

— O rozpoczęciu działalności gospodarczej łatwo jest mówić, ale znalezienie klientów powołanej firmy jest, z punktu widzenia absolwenta, który zwykle nie ma doświadczenia zawodowego ani kontaktów, tak samo trudne jak znalezienie pracy — wyjaśnia Iwona Skowrońska-Przygodzka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Biernacka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd daje szansę przedsiębiorcom i absolwentom