Rząd debatował, opozycja protestowała

Anna Bytniewska
17-08-2005, 00:00

Wygląda na to, że PGNiG wejdzie na giełdę przed wyborami. PiS nie chce o tym słyszeć. Czy ma rację?

Dobiega końca batalia Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) o giełdowy debiut jeszcze przed wyborami. Wczoraj Rada Ministrów jeszcze raz wysłuchała informacji Jacka Sochy, ministra skarbu, o tym, jak emisja spółki wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Oficjalnie rząd nie wypowiedział się, czy popiera debiut PGNiG w tym czasie. Dowiedzieliśmy się natomiast, że ostateczną decyzję co do terminu emisji minister skarbu ma ogłosić jutro, po walnym PGNiG. Czy będzie to 23 września?

— Wrzesień to piękny miesiąc — mówi enigmatycznie Małgorzata Ostrowska, wiceminister gospodarki.

Podpórka z ekspertyz

Wiadomo, że Jacek Socha — mimo wcześniejszych oporów — przedstawił rządowi rekomendację, zgodnie z którą 900 mln nowych akcji gazowego monopolisty powinno trafić na giełdę 23 września 2005 r. Po emisji skarb państwa zachowa około 70 proc. akcji PGNiG. Spółka chce pozyskać dzięki giełdzie 1,5 mld zł, z czego ponad 40 proc. przeznaczy na inwestycje w zwiększenie wydobycia krajowego gazu ziemnego. To ma zrównoważyć rosnące ceny gazu z importu — głównie rosyjskiego.

Jacek Socha, naciskany przez posłów z PiS i PO, jeszcze w lipcu twierdził, że emisja PGNiG przed wrześniowymi wyborami jest praktycznie nierealna.

— Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, poprosiliśmy renomowanych, niezależnych ekspertów o opinię na temat wpływu terminu debiutu PGNiG na kondycję spółki. Konkluzja była taka, że nie powinno się opóźniać emisji — twierdzi Stanisław Speczik, wiceminister skarbu.

Na zmianę stanowiska Jacka Sochy wpływ miała także pozytywna opinia resortu gospodarki o wrześniowym debiucie PGNiG.

Liberum veto!

Tymczasem PiS protestuje przeciwko przedwyborczemu debiutowi gazowego potentata.

— PiS zrobi wszystko, by do tej prywatyzacji nie doszło, a po wyborach w nowym parlamencie będzie dążył do naprawy tego, co zrobił obecny rząd — mówił Adam Lipiński, wiceprezes PiS.

Zdaniem Pawła Poncyljusza, posła PiS, argumenty zarządu PGNiG, który twierdzi, że spółka potrzebuje pieniędzy z oferty publicznej na inwestycje, są chybione.

— Obecny zarząd nie może liczyć na kolejny rząd. Nie wiadomo, czy nowy zarząd spółki będzie miał takie same cele i zadania jak obecny — mówi Paweł Poncyljusz.

Według PiS wprowadzenie akcji PGNiG na giełdę mogłoby spowodować, że jego pakiet w EuRoPol Gazie, właścicielu polskiego odcinka gazociągu jamalskiego (48 proc.), przejmie rosyjski Gazprom. PiS wie, jak temu zapobiec.

— Należy w rękach państwa zostawić strategiczny majątek PGNiG, taki jak jego udział w Jamale czy gazociągi przesyłowe. Pozostałą część trzeba wnieść do specjalnie utworzonej spółki i dopiero sprywatyzować — uważa Paweł Poncyliusz.

W obecnym stanie rzeczy, pozostałą część majątku PGNiG stanowią spółki dystrybucyjne, czyli... jego rynek.

Bez Gudzowatego?

Tymczasem minister skarbu jako walne PGNiG 8 sierpnia podjął już uchwałę zmieniającą statut spółki. Zgodnie z nią, rada nadzorcza PGNiG będzie opiniować rekomendacje zarządu spółki co do odwoływania i powoływania przedstawicieli PGNiG w zarządzie i radzie nadzorczej EuRoPol Gazu. Rada PGNiG będzie musiała przedstawić kandydatury do akceptacji ministrowi skarbu. Co ciekawe, uchwała ministra skarbu mówi też o tym, że rada nadzorcza EuRoPol Gazu ma liczyć osiem osób. Cztery powołuje Gazprom, a cztery PGNiG. Do tej pory rada operatora Jamału składała się z 9 osób. Tą dziewiątą był przedstawiciel Gas Tradingu, który posiada w EuRoPol Gazie 4 proc. akcji (czyli Aleksander Gudzowaty). Czy uchwała walnego PGNiG oznacza zgodę na propozycję Gazpromu, by wykluczyć Gas Trading z akcjonariatu EuRoPol Gazu w zamian za zgodę na wzmocnienie kontroli państwa nad tą firmą?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd debatował, opozycja protestowała