Początek handlu nie przyniósł większych zmian w rentownościach obligacji wobec zamknięcia w poniedziałek. Jednak już o 10.30 kupujący aktywniej zaczęli składać zlecenia. Okazało się bowiem, że agencja Standard & Poor’s podniosła ze stabilnej do pozytywnej perspektywę polskiego ratingu.
Rentowności spadły o 6-9 pkt baz. wobec otwarcia, przy czym najbardziej w segmencie pięcioletnich papierów. Decyzja S&P to dobra wiadomość, zarówno dla złotego, jak i obligacji, choć przede wszystkim długoterminowa. Oznacza bowiem zwiększenie bezpieczeństwa lokat w polskie aktywa i powinna przełożyć się na większe zaufanie do inwestowania w naszym kraju. O 16.15 rentowność dwuletnich papierów wyniosła 5,46 proc., pięcioletnich i dziesięcioletnich 5,55 proc.
Na notowania niewielki wpływ miały natomiast dane o inflacji bazowej. Podstawowa jej miara — inflacja netto, czyli bez cen żywności i paliw — była niższa od oczekiwań i wyniosła 2,3 proc. Jednak dla inwestorów najważniejszy był wieczorny komunikat po posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych (Fed). Od jego wymowy zależeć będą nastroje na rynkach finansowych w najbliższych dniach.