Na finiszu wskaźnik DJ IA rósł o 0,77 proc. Z kolei indeks S&P500 zyskiwał 0,78 proc. zbliżając się na niecałe 2 pkt do rekordu wszechczasów. Technologiczny Nasdaq zwyżkował natomiast o 0,53 proc.
Zachętę do zwiększania zaangażowania w akcje inwestorzy znaleźli w danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku i indeksie cen domów. W pierwszym przypadku zamówienia zwiększyły się w lutym aż o 5,7 proc., co jest największą dynamiką od września. Trzeba jednak zaznaczyć, że w ogromnym mierze wzrost wskaźnika była zasługą ogromnej zwyżki zamówień na samoloty komercyjne.
Tymczasem indeks Indeks S&P/Case-Shiller dla 20 największych metropolii, obrazujący zmiany cen domów, rosnąc w styczniu o 0,1 proc. i 8,1 proc. w ujęciu rocznym znalazł się na najwyższym poziomie od września 2010 r. zaś dynamika wzrostu była największa od czerwca 2006 r.
Z kolei rozczarowujące okazały się raporty o spadku wskaźnika zaufania konsumentów, sprzedaży nowych domów oraz indeksu Fed z Richmond. W każdym z wymienionych przypadków dane były znacznie słabsze od prognoz analityków.
Silnie rosły notowania Monsanto. Potentat rynku rolniczego dogadał się z koncernem Du Pont odnośnie walki patentowej.
Na wartości zyskiwały walory Netflix. Kurs momentami zwyżkował o ponad 5,7 proc. To zasługa podniesienia ceny docelowej papierów przez analityków Pacific Crest ze 160 do 225 USD.