W czasie ostatniej bessy branża deweloperska była czerwoną latarnią warszawskiego parkietu. Niestety, nadejście hossy niewiele w jej sytuacji zmieniło. Od początku roku WIG Deweloperzy utrzymuje się na 1,4 proc. minusie. W tym czasie WIG zyskał 5,9 proc., a indeksy małych i średnich spółek zanotowały zwyżki dochodzące nawet do 30 proc.
Notowania indeksu WIG Deweloperzy od początku roku. Źródło: Bloomberg.
- Indeks jest mieszanką spółek z dwóch bliźniaczych branż. O ile w mieszkaniówce rzeczywiście jest lepiej, o tyle pod presją znajdują się spółki prowadzące projekty biurowe i centrów handlowych – komentuje Maciej Wewiórski, analityk DM IDM SA.
Wśród najmocniej tracących we wtorek giełdowych spółek znajdowały się Gant (-8,2 proc.), Wikana (-5,6 proc.) oraz JHM Development (-4,4 proc.). Jak przewiduje specjalista DM IDM SA, notowania deweloperów mieszkaniowych mają szanse nadal spisywać się lepiej od branżowego indeksu. W trzecim kwartale wszystkie spółki zanotowały wzrost sprzedaży mieszkań. Najlepiej radzić sobie powinny zwłaszcza Robyg oraz J.W. Construction. Tymczasem Polnord, aby dołączyć do hossy, najpierw powinien uporać się z problemami w bilansie.
- Spółka chce budować, ale nie do końca ma za co – zauważa Maciej Wewiórski.
Stopy zwrotu z akcji spółek deweloperskich za ostatnie trzy miesiące. Wyższy zysk od WIG (+12,7 proc.) przyniosły w tym czasie akcje jedynie czterech spółek deweloperskich. Źródło danych: Bloomberg.
Presja na spadki czynszów za wynajem powierzchni handlowych i biurowych w dużych miastach rzutuje jednak na perspektywy notowań deweloperów komercyjnych. Jak zauważa Maciej Wewiórski, jej skutkiem jest spadek rynkowych wycen obiektów, które obecnie są w budowie. Tymczasem nierozpoczęte projekty będą zapewne opóźniane, a niektóre mogą być nawet zawieszone.
Są okazje w mieszkaniówce
opublikowano: 2013-10-08 16:36
Notowania w branży deweloperskiej znów nie nadążają za rynkiem. Mimo to szansę na zarobek mogą dać deweloperzy mieszkaniowi.