Są sposoby na ryzyko walutowe

DI
opublikowano: 05-10-2011, 00:00

Rynek walutowy jest niestabilny, ale transakcje terminowe mogą pomóc.

Aktualnie nie ma dobrych wieści dla importerów, którzy nie zabezpieczyli kursów wymiany walut kilka miesięcy wcześniej, kiedy euro i dolar były znacznie tańsze — uważa Przemysław Hewelt, ekspert firmy Grant Thornton. Podczas dyżuru telefonicznego odpowiadał na pytania czytelników „Pulsu Firmy”. — Przedsiębiorcy ci będą musieli kupować drogą walutę w nadziei, że choćby część związanych z tym kosztów będzie można odzwierciedlić w cenach dla odbiorców sprzedawanych przez nich towarów i usług w Polsce. Niemniej, chwiejność kursów walut ma to do siebie, że po okresach zwyżek nieuchronnie przychodzą spadki, czyli można oczekiwać, że złotówka się wzmocni, a importerzy będą mieli trochę więcej pola manewru — uważa ekspert. Pytań było wiele, ale większość sprowadzała się do dwóch najważniejszych kwestii. Pierwsza, to jak ograniczyć ewentualny wzrost kosztów importu? Przedsiębiorcy powinni określić, jaki kurs w kontekście ich firmy jest satysfakcjonujący i zapewni odpowiednią marżę. Gdy kurs rynkowy osiągnie ten poziom, warto rozważyć zawarcie transakcji terminowych (forwardfx), które zapewniłyby przewidywalność kosztów importu na następnych kilka miesięcy. Przemysław Hewelt uważa, że biorąc pod uwagę stopień niepewności na rynku, nie byłoby wskazane zawieranie kontraktów walutowych na całą kwotę przewidywanych przepływów importowych. Taka decyzja jest uzależniona od kontekstu działania poszczególnych importerów, natomiast rozsądną wydaje się propozycja, by ustalić za pomocą transakcji forward kurs wymiany tylko części przewidywanych kosztów importu i pozostawić sobie możliwość kupna pozostałej części po kursie bieżącym. W ten sposób importerzy mogą ograniczyć niepewność, jeśli chodzi o koszty importu, i pozostawić sobie otwartą drogę do skorzystania z potencjalnego wzmocnienia złotego. — Siłą rzeczy istnieje ryzyko, że kursy się pogorszą — niemniej dotyczyć to może tylko części kosztów, niezabezpieczonej wcześniej transakcjami terminowymi. Zatem potencjalne dalsze osłabienie złotego byłoby mniej bolesne dla importera — wyjaśnia ekspert. Druga kwestia, o którą pytano najczęściej, to jak ograniczyć wpływ niekorzystnych kursów na konkurencyjność firmy? — Podobnie mogą postąpić przedsiębiorcy, których obecne kursy „stawiają pod ścianą”, bo mają ograniczone możliwości przerzucania kosztów droższych walut na odbiorców swoich towarów i usług — mówi Przemysław Hewelt. W takiej sytuacji warte rozważenia jest zawarcie kontraktów terminowych, by uzyskać większą przewidywalność kosztową na czas potrzebny do przeglądu bazy kosztowej i ewentualnej restrukturyzacji, która poprowadzi do zwiększenia konkurencyjności firmy, nawet w sytuacji niekorzystnego kształtowania się kursów wymiany walut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu