Samochody podzielą los telefonów

Młodzi nie mówią już o prowadzeniu auta, lecz o technologii, rozszerzonej rzeczywistości i… dostępie do lodówki. Prowadzić ma sztuczna inteligencja.

Jazda samochodem przechodzi transformację. Coraz częściej mówi się o mobilności, która opiera się na elektryfikacji, automatyzacji i integracji z internetem. Zwłaszcza to ostatnie jest bliskie wyrosłemu w ostatnich latach pokoleniu. Bosch z okazji swojego 25-lecia działalności w Polsce przeprowadził ankietę wśród swoich równolatków. Z odpowiedzi wyłania się obraz ludzi uzależnionych od technologii. Na co dzień są otoczeni ekranami smartfonów, komputerów i innych urządzeń elektronicznych. Ponad dwie trzecie deklaruje, że w internecie spędzają co najmniej 4 godziny dziennie. Rekordziści monitorują sieć, nawet kiedy śpią. Jak to się przekłada na motoryzację? Co piąty ankietowany 25-latek deklaruje, że bliskie jest mu pojęcie „internetu rzeczy”, które oznacza przedmioty wyposażone w czujniki i komunikujące się ze sobą za pośrednictwem internetu. Mogą to być np. samochód i dom. A w praktyce? Rzut oka przez ekran w samochodzie do wnętrza podłączonej do sieci lodówki i już wiadomo, co trzeba kupić na kolację. Wystarczy też gest lub dotknięcie palcem odpowiedniego miejsca na samochodowym wyświetlaczu, aby automatycznie zamknąć dom i monitorować, co się w nim dzieje. Prawie 74 proc. badanych na zlecenie Boscha 25-latków twierdzi również, że zna też pojęcie sztucznej inteligencji. To wynik ponad dwa razy większy niż w badaniu reprezentatywnej grupy polskich internautów (31,5 proc. deklarowało znajomość tego pojęcia).Od sztucznej inteligencji młodzi oczekują ułatwienia korzystania z różnych urządzeń przez poznawanie przez nią potrzeb użytkownika. Dzięki niej to maszyny i urządzenia będą się dostosowywały do ludzi, a nie ludzie do nich. Wielu czynności nie trzeba będzie robić samemu. Przedstawiciele Boscha informują, że za 10 lat każdy nowy produkt tej firmy będzie projektowany i produkowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji lub będzie w nią wyposażony. W opinii 25-latków dzięki nowym technologiom rynek pracy będzie się powiększał. Szczególnie wzrośnie popyt na specjalistów, którzy będą tworzyli kolejne nowoczesne urządzenia, programy i aplikacje. Według badanych, już rośnie zapotrzebowanie na osoby z wykształceniem technicznym i informatycznym. Coraz więcej nowych zawodów pojawia się w cyberprzestrzeni, a bez znajomości programów i nowych technologii trudno znaleźć pracę. Dotyczy to również warsztatów samochodowych. Wkrótce zatrudnieni w nich specjaliści mogą pracować w tzw. rozszerzonejrzeczywistości. Gdy skierują kamerę tabletu na komorę silnika, to na realny obraz nałożą się informacje o niezbędnych narzędziach i instrukcja naprawy. A samochody czeka mniej więcej to samo, co spotkało telefony komórkowe. Po pojawieniu się smartfonów przestały służyć do dzwonienia, stały się asystentami. Samochody zmierzają w tym samym kierunku. W USA od kilku lat jedna z firm motoryzacyjnych regularnie pyta młodych kierowców, którzy kupują pierwsze auto, o najważniejsze czynniki decydujące o wyborze. Przez lata na pierwszym miejscu był silnik (osiągi, ekonomika). W 2015 r. po raz pierwszy spadł na drugie miejsce. Pierwsze przypadło dostępowi do internetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Samochody podzielą los telefonów