Ceny aut szybko rosną — platforma Carsmile szacuje, że miesiąc zawahania przy zakupie auta skutkuje wzrostem raty wynajmu średnio o 32 zł. Ponadto w tym roku nie będzie wyprzedaży rocznika z powodu braku aut. Jedynym wyjściem jest ustawienie się w kolejce i cierpliwe czekanie, bo sytuacja szybko się nie poprawi.
Mamy obecnie niespotykaną sytuację — rozsądek nakazuje zachowanie spokoju i przeczekanie kryzysu, a skala podwyżek cen aut i wydłużające się terminy dostaw podpowiadają, że wstrzymując się z transakcją, narażamy się na znacząco wyższe ceny i jeszcze większe opóźnienia. Jeśli ktoś faktycznie potrzebuje samochodu, w którymś momencie nie będzie mógł jego zakupu odłożyć — mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile’a.
Średni czas oczekiwania na auto wynosi obecnie 6 do 9 miesięcy. Są modele, które zdobędziemy szybciej, nawet w ciągu 2-3 miesięcy, ale są też takie, na które musimy poczekać rok czy półtora. Przypomnijmy, że jeszcze w sierpniu Carsmile informował, że średni czas oczekiwania na nowe auto wynosi pięć miesięcy.
Czas oczekiwania nie jest jedynym problemem. Nowością jest skala podwyżek cen
— Producenci zmieniają cenniki aut co półtora miesiąca, a zakres prezentowanych podwyżek w nowym cenniku to średnio 2-4 proc. Wcześniej regułą były zmiany cenników raz lub dwa razy w roku, a nie co miesiąc — twierdzi Michał Knitter.
Jak to się przekłada na portfele Polaków? Carsmile policzył, że w ciągu zaledwie 10 miesięcy tego roku średnia miesięczna rata za samochód wzrosła aż o 17 proc. O tyle więcej płacą miesięcznie osoby, które podpisały umowę w październiku względem średniej dla umów ze stycznia. Średni abonament dla stycznia wynosił 1494 zł netto, dla października już 1750 zł.
— Rata za wynajem najlepiej obrazuje tendencje rynkowe, ponieważ są w niej ujęte wszystkie elementy składowe kosztu użytkowania auta z wyjątkiem paliwa. To swego rodzaju barometr rynku motoryzacyjnego. 17 proc. to faktyczna inflacja na rynku motoryzacyjnym w okresie zaledwie 10 miesięcy. Jest to wypadkowa wzrostu cen katalogowych pojazdów, znacznego ograniczenia rabatów, wzrostu kosztów serwisowania oraz wydatków na ubezpieczenie auta — podkreśla Michał Knitter.
Niebawem w wysokości raty zobaczymy też podwyżkę stóp procentowych.
Między styczniem a październikiem średnia rata za samochód wzrosła o 256 zł netto, czyli o 315 zł brutto.
— Oznacza to, że jeden miesiąc wahania: kupić czy nie kupić w nadziei na poprawę sytuacji, skutkuje abonamentem wyższym o 32 zł brutto miesięcznie, bo rata jest stała w okresie trwania umowy. W ciągu trzech lat wynajmu to ponad 1,1 tys. zł brutto. To sytuacja bez precedensu —mówi Michał Knitter.
Carsmile prognozuje, że w ciągu roku ceny transakcyjne nowych aut wzrosną o 15-20 proc. Według najnowszych danych Samaru we wrześniu średnia cena nowego samochodu w Polsce wyniosła 136,7 tys. zł, o 10,6 proc. więcej niż rok wcześniej.