Po środowej mocnej przecenie, część inwestorów i analityków liczyła na odreagowanie, na co też początkowo wskazywała rosnąca wycena kontraktów terminowych na indeksy. Jednak rozczarowująca prognoza giganta detalicznego i mało optymistyczne dane makro podcięły skrzydła obozowi byków, który tylko na kilka minut zdołał przejąć inicjatywę na Wall Street w pierwszej fazie notowań.
Ostatecznie na finiszu indeks Dow Jones IA tracił 0,23 proc. S&P500 zniżkował o 0,16 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,35 proc.
Graczy ponownie straszą czarne scenariusze związane z „klifem fiskalnym” i doniesienia ze Starego Kontynentu, gdzie gospodarka eurolandu ogółem (m.in. bez Niemiec i Francji) znów znalazła się w fazie recesji. To już drugi etap jej kurczenia w ciągu ostatnich czterech lat.
Na amerykańskim rynku mocno zaniepokoił odczyt z rynku pracy i gospodarki. Liczba tzw. nowych bezrobotnych wzrosła w minionym tygodniu o 78 tys., najmocniej od 18 miesięcy, co w ogromnej mierze jest skutkiem huraganu Sandy. Zaniepokoił też mocno silny spadek indeksu Fed z Filadelfii obrazującego aktywność wytwórczą w tym regionie Stanów Zjednoczonych. Podczas gdy analitycy liczyli się z jego obniżeniem z 5,70 do 2 pkt. w listopadzie, ten opadł aż do -10 pkt. Również w tym przypadku winą obarcza się Sandy.
Niewielkim pocieszeniem był wzrost listopadowej aktywności przemysłu wytwórczego w rejonie największej amerykańskiej metropolii. Indeks NY Empire State wzrósł bowiem z -6,2 do -5,2 pkt, podczas gdy analitycy oczekiwali spadku do -6,7 pkt.
W gronie spółek słaby dzień stał się udziałem posiadaczy akcji Wal-Mart Stores. Największa na świecie sieć supermarketów rozczarowała swoimi osiągnięciami w trzecim kwartale. Wzrost przychodów i zysków okazał się słabszy niż oczekiwano. Do tego prognoza spółki odnośnie zysku na akcję na cały bieżący rok również okazała się dla niektórych mało ambitna. Spółka szacuje EPS w przedziale 4,88-4,93 USD podczas gdy średnia prognoz analityków to 4,94 proc.
Silna podaż zdominowała w czwartek sektor deweloperów. Akcje PulteGroup i D.R. Horton, dwóch czołowych przedstawicieli branży traciły momentami ponad 3,5 proc.
Po przeciwnej stronie rynku z aprecjacją sięgającą momentami ponad 12 proc. znalazły się papiery NetApp. Producent urządzeń do przechowywania danych pochwalił się zarówno lepszymi niż szacowali analitycy wynikami za miniony kwartał, jak i zapowiedział wdrożenie programu skupu akcji własnych o wartości 1,5 mld USD oraz przedstawił optymistyczną prognozę na bieżący kwartał.