Santander silny, rynek zadowolony

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2021-07-28 18:04

Gracz z bankowego podium mocno zaskoczył analityków. Wyniki za drugi kwartał tego roku okazały się lepsze od przewidywań i napawają optymizmem.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak wyniki Santandera za drugi kwartał tego roku oceniają analitycy
  • jakie są perspektywy dla sektora bankowego na drugie półrocze 2021

Wiele wskazuje na to, że zła passa sektora bankowego skończyła się. Santander (jako drugi bank po Millennium) opublikował wstępne wyniki finansowe za II kw. 2021 r., a rynek przyjął je ze sporym entuzjazmem - w trakcie środowej sesji kurs spółki urósł o ponad 5 proc.

- Trendy z Millennium zaczynają się potwierdzać. Najbardziej w przypadku Santandera zaskakuje saldo rezerw, które okazało się istotnie niższe od oczekiwań analityków. Dzięki temu bank zaraportował skonsolidowany zysk netto ponaddwukrotnie wyższy od oczekiwań rynku [wyniósł 223 mln i był o 27 proc. niższy niż rok wcześniej - red.]. Nie spodziewaliśmy się, że bank zacznie rozwiązywać rezerwy covidowe już w II kwartale - komentuje Michał Konarski, analityk domu maklerskiego mBanku.

Dodaje, że aktywa kredytowe banku - z wyłączeniem spornych franków - są jakościowo dobre, podobnie jak w przypadku Millennium. Według niego to dobry prognostyk dla sektora na drugą połowę tego roku.

- Koszty ryzyka powinny utrzymywać się na relatywnie niskim poziomie - przewiduje ekspert.

Podobnie uważa Marta Czajkowska-Bałdyga, analityczka Haitonga.

- Koszty ryzyka mogą utrzymywać się na niskim poziomie, bo jakość aktywów poprawia się i banki mogą rozwiązywać rezerwy covidowe. Zarząd Santandera spodziewa się, że poziom kosztów ryzyka w przyszłym roku spadnie do poziomu z 2019 r. - wyjaśnia ekspertka.

Wraca popyt na kredyty

Analitycy zachwalają linie przychodowe banku. Powoli zaczyna odbijać wynik odsetkowy, a prowizyjny - cały czas jest bardzo mocny.

- Santander to kolejny bank po Millennium, w którym sprzedaż i wzrost książki kredytowej w segmencie detalicznym są całkiem niezłe, a w hipotekach - wręcz imponujący. W pewnym stopniu te wzrosty odzwierciedlają dobry stan gospodarki, brak obaw o pracę wśród klientów banków - uważa Michał Konarski.

Ekspertka Haitonga zwraca uwagę na odbicie w segmencie MŚP.

- Wyniki II kwartału pokazują, że małe i średnie firmy zaczynają szukać finansowania. To pozytywna odmiana w porównaniu do tego, co działo się do tej pory. Za ożywienie na tym polu odpowiada splot kilku czynników: wyczerpania się wsparcia finansowego ze strony państwa, ożywienia gospodarczego, które widać na horyzoncie, adaptowania się do nowej rzeczywistości, dzięki czemu coraz łagodniej przechodzimy przez kolejne fale pandemii. To wszystko może skłaniać firmy do inwestowania - mówi Marta Czajkowska-Bałdyga, analityczka Haitonga.

Frankowicze kontra banki:
Frankowicze kontra banki:
Michał Gajewski, który kieruje Santanderem, podkreśla, że jedyną bezpieczną drogą jest zawieranie ugód przez sądem powszechnym albo polubownym przy KNF. Bank czeka z podjęciem ostatecznej decyzji w tym zakresie na wyrok Sądu Najwyższego, który ma zapaść we wrześniu.

(Nie)straszne franki czas zażegnać

Pozytywne informacje płyną z Santandera w zakresie kredytów frankowych.

- Bank pracuje nad dostosowaniem swoich systemów IT do warunków ugód preferowanych przez nadzór. To znak, że bardzo poważnie traktuje propozycję przewodniczącego KNF - ocenia analityk DM mBanku.

Eksperci podkreślają bardzo mocną pozycję kapitałową Santandera.

- Bank ma dużą nadwyżkę kapitału - ok. 13 mld zł. To pozwala na wypłatę dywidend w przyszłości, udzielanie dużej ilości kredytów, ale przede wszystkim uporanie się z frankowym problemem nawet w przypadku ziszczenia się scenariusza niekorzystnego dla sektora - mówi Michał Konarski.

Marta Czajkowska-Bałdyga dodaje, że Santander jest jednym z banków, którego polityka dywidendowa jest w cieniu kredytów frankowych. Podkreśla, że do tej pory bank mógł wypłacać do 50 proc. zysku, a przy obecnych wytycznych nadzorcy wypłata może sięgać tylko 30 proc.