Giełda Producent skór reorganizuje się przed przejęciami. Chce być holdingiem, którego operacjami zajmą się spółki zależne.
Przemyski Sanwil zamierza utworzyć spółkę zależną, do której następnie przeniesie całą produkcję. Taki pomysł znalazł się w porządku obrad na walne zgromadzenie zwołane na 11 września. To przygotowanie do budowy grupy kapitałowej z prawdziwego zdarzenia.
— Analizy oraz audyt przedsiębiorstw, które chcemy przejąć, jednoznacznie wskazały na konieczność dokonania zmian organizacyjnych — mówi Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu.
Giełdowy Sanwil będzie funkcjonować jak holding. Przedsiębiorstwo, o którego powstaniu zadecyduje walne, zajmie się produkcją i sprzedażą wyprodukowanych materiałów.
— Umożliwi to szybsze i skuteczniejsze zarządzanie, optymalizację kosztów i zwiększanie wydajności produkcji — podkreśla Jacek Rudnicki.
Poza tym w grupie Sanwilu znajdzie się utworzona niedawno spółka International Polimer Center. Docelowo ma zarządzać całą działalnością badawczo-rozwojową przyszłej grupy kapitałowej.
W niedawnej ofercie publicznej Sanwil zebrał 52 mln zł na akwizycje. Ma już jeden list intencyjny w sprawie przejęcia podmiotu zagranicznego. Według ostatnich informacji, transakcja powinna zostać sfinalizowana do końca sierpnia.
W pierwszym kwartale tego roku Sanwil miał 12,45 mln zł przychodów. W analogicznym okresie 2007 r. było to 11,66 mln zł. Pogorszyły się natomiast wyniki: netto i operacyjny. Rok temu oba wynosiły 6,5 mln zł, obecnie odpowiednio 296 tys. oraz 161 tys. zł.
Komunikat o porządku walnego ukazał się po wczorajszej sesji. Na jej zamknięciu za jedną akcję Sanwilu płacono 7 gr. Właściciela zmieniło ponad 6 mln akcji, a obroty wyniosły 867 tys. zł
Magdalena Graniszewska