SEPA może być szansą dla polskich banków

DI, PAP
opublikowano: 2008-01-24 15:54

Zasady SEPA (Jednolity Obszar Płatności w Euro), które wchodzą w życie w najbliższy poniedziałek, są szansą dla polskich instytucji finansowych - wynika z badania ATKearney.

"SEPA - Single Euro Payments Area to Schengen w europejskiej bankowości" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej dyrektor ATKearney Jacek Krawczyński. To porozumienie banków europejskich, którego celem jest traktowanie płatności międzynarodowych na obszarze euro jak płatności krajowych. Wiązać się to powinno m.in. ze skróceniem terminu przelewów i niższymi ich kosztami.

Krawczyński zwrócił uwagę, że w Unii Europejskiej dokonywanych jest rocznie 74 mld płatności bezgotówkowych i jest to rynek rosnący, obecnie drugi - po Ameryce Płn. pod tym względem (89 mld płatności rocznie).

"Ten rynek stabilnie rośnie" - dodał. Jego roczna wartość dla banków to - po dodaniu wszystkich opłat i prowizji - 60-70 mld euro.

Ponieważ SEPA zwiększy konkurencyjność na rynku, banki powinny być zainteresowane usługami tych firm, które oferują niższe koszty rozliczeń.

Całkowity koszt krajowego przelewu, wg najnowszego badania ATKearney, to dla banków w UE od 1 eurocenta do 31 eurocentów. W strefie euro różnica jest ośmiokrotna.

Polskie banki, choć Polska nie jest jeszcze w strefie euro, korzystają z jednego z najnowocześniejszych systemów rozliczeniowych, budowanego od lat 90. Polskie banki są dobrze przygotowane do SEPA.

Krawczyński podkreślił, że Polska jest jednym z krajów, do których przenoszone są różne centra obsługi wielu firm. Nie ma więc przeszkód, by również usługi rozliczeniowe były przenoszone do Polski. "Tu mamy przewagę technologiczną i niższe koszty pracy" - dodał.

Przy czym - podkreślił - "Polska nie jest w strefie euro, to osłabia naszą pozycję".

Jednak nie można wykluczyć, że część banków UE będzie chciała skorzystać z tańszych usług rozliczeniowych oferowanych przez polskie instytucje finansowe i przenieść obsługę rozliczeń do Polski. Krajowa Izba Rozliczeniowa, która obsługuje rozliczenia między bankami w Polsce, dysponuje systemem EuroElixir, do rozliczeń transakcji w euro.

"KIR będzie w stanie konkurować na większym rynku, jednak musi stawić czoła ogromnym konkurentom" - dodał Krawczyński. KIR obsługuje rocznie 1,5 mld transakcji, duże instytucje europejskiej obsługują ich 5-7 mld rocznie.

W ramach SEPA, od 28 stycznia br. wszystkie płatności w euro dokonywane przelewem powinny być traktowane jak płatności krajowe. Kolejne zmiany to objęcie SEPA płatności kartami oraz direct debit, czyli poleceń przelewu. Dla użytkowników kart płatniczych SEPA oznacza również przejście z kart z paskiem magnetycznym na karty z mikroprocesorem.

Polskie banki będą stosować SEPA od poniedziałku w wersji przynajmniej "pasywnej", czyli będą przyjmować przelewy w tym standardzie. W ciągu br. będą też udostępniać możliwość wysłania przelewu w standardzie SEPA. Do tych przelewów wykorzystywany jest m.in. taki numer rachunku, jaki jest stosowany w Polsce, czyli w standardzie określanym jako IBAN.

PKO BP poinformował w czwartek, że od poniedziałku jego klienci będą mogli wykonywać przelewy w standardzie SEPA oraz otrzymywać takie przelewy. Czas realizacji zlecenia będzie wynosić trzy dni robocze, liczone od daty po dniu akceptacji zlecenia.