Sescom wchodzi w cyfrowy świat

opublikowano: 21-02-2017, 22:00

Firma obsługująca technicznie sieci handlowe planuje kolejną rewolucję: wsparcie klientów w transformacji cyfrowej.

Założona ponad osiem lat temu spółka Sescom, która obsługuje technicznie 30 tys. placówek sieci handlowych w Europie, w tym roku planuje poważne zmiany.

— W 2013 r., gdy weszliśmy na NewConnect, przeprowadziliśmy emisję wartą 4,5 mln zł. Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu i planujemy znacznie większe emisje. Będziemy też nadal korzystać z kredytów — mówi Sławomir Halbryt.
Zobacz więcej

DUŻE PLANY:

— W 2013 r., gdy weszliśmy na NewConnect, przeprowadziliśmy emisję wartą 4,5 mln zł. Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu i planujemy znacznie większe emisje. Będziemy też nadal korzystać z kredytów — mówi Sławomir Halbryt. ARC

— Osiem lat temu byliśmy prekursorem w facility management, czyli technicznym zarządzaniu placówkami należącymi do sieci handlowych. Od początku wykorzystywaliśmy systemy informatyczne, co dziś jest normą. Teraz chcemy zaproponować klientom nie tylko utrzymanie sprawności technicznej sklepów, ale też wdrażanie i obsługę technologii cyfrowych — mówi Sławomir Halbryt, prezes i założyciel Sescomu.

Ma na myśli m.in. marketing za pomocą smartfonów, ekrany montowane w sklepach, analizę emocji klientów, badanie ich zachowań czy reklamę kontekstową. Szacuje, że w Europie działa kilkanaście dużych spółek wyspecjalizowanych w facility management dla sieci handlowych. Rozwiązania cyfrowe natomiast dostarczają wyspecjalizowane agencje konsultingowe.

— Zamierzamy być pionierami w Europie w łączeniu obu usług. Będziemy współpracować z agencjami i start-upami, które mają odpowiednie know-how i technologie — mówi prezes Sescomu. W rozwoju nowej działalności pomoże firma w Wielkiej Brytanii.

— Właśnie zarejestrowaliśmy spółkę Sescom Ltd. Przejmie dwa działające już w Londynie działy: utworzony w listopadzie 2016 r. Innovation Lab, którego zadaniem jest współpraca ze środowiskiem startupowym, oraz Business Development Unit, komórkę odpowiedzialną za ekspansję Sescomu w Europie Zachodniej — mówi Sławomir Halbryt. Londyn stał się siedzibą obu działów nie bez kozery.

— To mekka nowych trendów dla handlu, dlatego tu najszybciej znajdziemy informacje na temat dostępnych technologii. Z dowolnego miejsca w Europie można się tam dostać w ciągu 2,5 godziny. To wygodne do kontaktów z klientami — wyjaśnia Sławomir Halbryt. Sescom Innovation Lab rozpocznie współpracę ze start-upami wiosną. Sescom ma już zagraniczne spółki w Czechach, Niemczech, na Węgrzech i w Austrii.

— Ze względu na specyfikę tych rynków nie mogliśmy prowadzić na nich działalności z Polski. Bezpośrednio z Gdańska pracujemy m.in. we Włoszech, Bułgarii, Grecji, Rumunii, Szwecji czy Norwegii. Wraz ze wzrostem wolumenu operacji będziemy zakładać spółki w kolejnych krajach — mówi Sławomir Halbryt.

Dziś Polska jest podstawowym rynkiem firmy. 20 proc. przychodów Sescomu, które w 2016 r. wyniosły 70 mln zł, pochodzi z eksportu. Drugim rynkiem są Niemcy, w których firma spodziewa się większej dynamiki niż w Polsce. Szybkiego wzrostu oczekuje też w Wielkiej Brytanii. Poza wzrostem organicznym planuje także przejęcia.

— Przyglądamy się firmom w Wielkiej Brytanii i Francji. Jesteśmy przygotowani finansowo do zakupu niedużego podmiotu — przyznaje prezes. W ubiegłym roku Sescom przejął za 12,5 mln zł wrocławski dział Cube.ITG, dzięki temu zwiększył się potencjał serwisu infrastruktury IT, w tym wszystkich elektronicznych elementów wyposażenia sklepu. Kapitał na przejęcia ma pochodzić z giełdy. W Komisji Nadzoru Finansowego znajduje się już prospekt emisyjny Sescomu. Zostanie lekko zmodyfikowany o nową strategię, ale prezes liczy na zatwierdzenie go w pierwszym półroczu.

— W 2013 r., gdy weszliśmy na NewConnect, przeprowadziliśmy emisję wartą 4,5 mln zł. Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu i planujemy znacznie większe emisje. Będziemy też nadal korzystać z kredytów — mówi Sławomir Halbryt.

Jego zdaniem, GPW daje większą niż NewConnet możliwość dotarcia do szerokiej grupy inwestorów instytucjonalnych. Prezes nie precyzuje, do jakich krajów firma wejdzie w przyszłości.

— Przyzwyczailiśmy klientów, że jesteśmy w stanie świadczyć im usługi w dowolnym miejscu w Europie. Z LPP zaczynaliśmy współpracę w Polsce, a teraz obsługujemy tę spółkę w większości krajów, w których działa. Dla Orsaya pracowaliśmy najpierw w rodzimych dla tej firmy Niemczech, a potem poszliśmy dalej. Takich przykładów jest więcej — mówi Sławomir Halbryt.

Sescom zatrudnia ponad 100 osób, ale ma setki kooperantów. To małe lokalne firmy, które świadczą usługi m.in. remontowe. W ubiegłym roku spółka miała 4,8 mln zł zysku netto. — W tym roku planujemy wzrost przychodów i zysku. Nie publikujemy prognoz — wyjaśnia Sławomir Halbryt. W ostatnich dwóch latach Sescom notował 50-procentowy wzrost przychodów. Przez osiem lat zwiększył je 20-krotnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sescom wchodzi w cyfrowy świat