Odreagowania trwających od sześciu tygodni spadków na amerykańskich rynkach akcji wciąz nie ma. Rynek ożywiły w poniedziałek na krótko jedynie doniesienia o dużych transakcjach fuzji i przejęć. Wzbudziło to nadzieję, że – jak powiedział jeden z traderów – „jeśli ludzie nie będą kupować akcji, zrobią to spółki”. Aktywność popytu szybko jednak wygasła. Taniały dolar, metale i ropa. Obligacje taniały w pierwszej części dnia, ale potem ich rentowności znów zaczęły maleć, co tłumaczono wzrostem obaw po kolejnej obniżce ratingu Grecji przez Standard & Poor’s. Spośród 10 głównych segmentów S&P500 wzrostem kończyło 6. Najwięcej zyskał indeks spółek finansowych (1,0 proc.), mniejsze zwyżki notowały segmenty „defensywne”: usług telekomunikacyjnych (0,7 proc.), użyteczności publicznej oraz ochrony zdrowia (po 0,4 proc.) i dóbr codziennego użytku (0,3 proc.). Najsłabiej wypadły segmenty materiałowy (-0,55 proc.) i energii (-1,4 proc.). Staniały 243 spółki wchodzące w skład S&P500. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones spadkiem kursu kończyło sesję 13. Najmocniej taniały akcje Hewlett-Packarda - producenta komputerów osobistych i peryferiów, Caterpillar – producenta ciężkiego sprzętu budowlanego oraz Alcoa – największego północnoamerykańskiego producenta aluminium. Najmocniej drożały JP Morgan, Bank of America i Pfizer. Ten ostatni dzięki artykułowi w The Wall Street Journal, ujawniającemu że spółka chce iść do sądu w tym tygodniu aby wywalczyć dalszą wyłączność na sprzedaż Viagry, której roczna sprzedaż tylko w USA sięga 1 mld USD rocznie.
MD