Siedem butelek whisky do skorumpowania szychy

Na co oficjel będzie łasy? Portal Wine Searcher wyjawił, które butelki whisky są gorączkowo poszukiwane i — niespodzianka — pierwsze miejsce nie należy do macallana

1. Sumo na rynku whisky: 17-letnia hibiki

Zobacz więcej

DO DNA: Popyt azjatyckich kolekcjonerów whisky potrafi być bezmierny, co nie tylko podnosi cenową poprzeczkę, ale owocuje otwarciem nowych destylarni. Japońskie whisky już nie zaskakują na półce najdroższych butelek, mimo że sam przemysł narodził się w tym kraju dopiero w latach 20. XX w. Fot. Bloomberg

Gdyby whisky trącały się butelkami w sporze o to, która będzie najbardziej pożądana, reprezentantki Japonii prawie całkowicie strąciłyby z podium Szkotki. 17-letnia hibiki znalazła na konkurentki sposób tyleż skuteczny, co ostateczny — jak ogłosił niedawno koncern Suntory, z uwagi na dotkliwe braki destylatów, podaż tej whisky oficjalnie się zakończy. Jak podaje Wine Searcher, rynek zareagował ostro: fala szturmująca wyszukiwarkę stanowi już tylko tło dla zakupowego tsunami, które pociągnęło stawki — cena butelki wzrosła z 239 USD (895 zł) do 555 USD (2 tys. zł), czyli o ponad 130 proc. w rok.

2. Sherry Lady: osiemnastka Macallana

Trudno o gorętszy przebój rynku od szkockiej z destylarni Macallan, jednak w obrębie całej oferty tego regionu przewodzi właśnie edycja 18-letnia, bo leżakowała po prostu w odpowiednich beczkach. Wyrobem, którym destylarnia wkradła się do suto zaopatrzonych barków, była właśnie whisky dojrzewająca w beczkach po sherry, jednak z uwagi na nieugaszone pragnienie inwestorów z Azji wprowadzona została seria Fine Oak, wnosząca do palety aromaty po burbonie. Jak twierdzi krytyk Michael Jackson w swoim przeglądzie „Malt Whisky Companion”, decyzja łatająca podaż nie była przez kolekcjonerów najcieplej przyjęta — według analityków, za beczkę po sherry gotowi są przeciętnie zapłacić 474 USD (1,8 tys. zł).

3.Młody samuraj: 12-letnia hakushu

Japońska whisky w wieku szkolnym pyszni się w zestawieniu najintensywniej poszukiwanych głównie dzięki starszej koleżance, której prędzej zabraknie. Wraz ze wspomnianym komunikatem Suntory podniósł się popyt na inny produkt koncernu, chociaż trzeba zaznaczyć, że obie destylarnie wiąże dosyć wartki strumień alkoholu, który z Hakushu trafił właśnie do Hibiki i jej mieszanek. Sama gorzelnia Hakushu jest stosunkowo młoda, bo powstała dopiero w 1973 r., jednak po decyzji o podaży 17-letniej hibiki, jej popularność mierzona przez Wine Searcher podskoczyła w ostatnim miesiącu do miejsca 49. aż z pozycji 700.

4. Mocna herbata: pełnoletnia yamazaki

Ujmująca historia o pierwszej japońskiej destylarni, która zastąpiła zatopioną w obowiązkowym spokoju leciwą herbaciarnię, nie może pozostać bez przełożenia na rynkowe stawki. Takiemu czynnikowi trzeba jednak pozwolić zabłysnąć, a dobrą okazję do rozczulania się nad losami Yamazaki dała wpływowa publikacja — single malt z beczki po sherry trafiła w 2014 r. do „Whisky Bible”, czym jej autor, Jim Murray, dopisał pełne zero do średniej ceny butelki. Jak podaje Wine Searcher, 18-letnia edycja popłynęła w kierunku zwyżki właśnie na tej fali, drożejąc z poziomu 200 USD (749 zł) w 2014 r. do 642 USD (2,4 tys. zł) obecnie, a więc o 212 proc.

5. Pogoda na surfing: hibiki 21-letnia

Nie odwracając wzroku od wzburzonej toni, trzeba dodać, że wspomniana publikacja Jima Murraya odbiła się nie tylko na stawkach yamazaki, ale uderzyła z impetem w cały japoński brzeg. W silnym przypływie popytu uniosły się ceny różnych whisky z tego kraju, a wśród nich podryfowała też hibiki 21-letnia, która od 2014 r. zdrożała ponad 180 proc. do przeciętnej stawki 735 USD (2,8 tys. zł). Trudno powiedzieć, czy surfingowy popis na tej fali byłby równie widowiskowy, gdyby Suntory nie zrezygnowało z hibiki 17-letniej, ale trzeba dodać jedno: whisky mieszana jest w pewnym sensie starsza, niż opisano, bo wiek z etykiety dotyczy nie każdego, tylko najmłodszego destylatu.

6. Whisky pod KFC: burbon za 59 USD

Wybierając z zestawienia analityków bardziej reprezentatywne butelki, nie można pominąć odsłony amerykańskiej, a więc whisky w przewadze kukurydzianej. Nazwa zdecydowanie nie pasująca pod fast food — The Original Single Barrel Kentucky Straight Bourbon — wnosi do rankingu markę Blanton. Mimo że przeciętna cena za butelkę to 59 USD (221 zł), burbon jest gorliwie poszukiwany i wyjątkowo rozpoznawalny nawet dla niewprawionych oczu, bo graniastą butelkę wieńczy maleńka statuetka godna rolls-royce’owej maski. Gdyby inwestor szukał jakiegoś punktu wyjścia dla swojego kolekcjonerstwa, może więc zbierać burbon na figurki — butelkę zamyka osiem rodzajów rzeźbiarskich przedstawień dżokeja i konia, zatrzymanych w różnych wyścigowych pozach. Chociaż skojarzenie burbona z Kentucky z samym KFC wydaje się urągać jakości alkoholu, tli się między nimi więź kalibru litery „e”, obecnej i w składzie dań na wynos, i w nazwie, bo jeśli ma być po amerykańsku, to prosimy o whiskey, a nie whisky.

7. Słowa klucze: Fine & Rare Vintage

Nie do burbona ani do whisky z kraju samurajów — ostatnie słowo musi należeć do macallana, skoro czynnik podsuwający go do tego rankingu jest najbardziej ludzki, jak tylko możliwe. Rzadkie na rynku roczniki single malt z tej destylarni wniosła do zestawienia zwyczajna ciekawość, dlatego że średnia cena za butelkę to ponad 105 tys. zł, więc łatwo zgadnąć, że mocną drużynę tworzy popyt na niby, a nie popyt rzeczywiście zainteresowany regulowaniem rachunku za zakupy. W związku z tym, że na okoliczność każdej wiadomości o zapierającym dech progu powszechna świadomość istotnie zatraca się w odurzających oparach, potrzebne jest sprowadzenie na ziemię: ceny macallana nie zawsze są rekordowe i sam Macallan o to zadbał. Jak podpowiada intuicja, wypuszczanie na rynek skąpych i rzadkich edycji najkosztowniejszych whisky byłoby strategią dobrą, ale niewątpliwie bardziej popisową jest oferowanie całego menu — od butelek za kilkadziesiąt tysięcy dolarów do korumpowania grubszych ryb po takie, które obdarowani funkcjonariusze będą poznawać po godzinach, tworząc cały ten plankton, wpisujący „macallan” w oknie wyszukiwarki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Siedem butelek whisky do skorumpowania szychy