Simpl.rent rewolucjonizuje polski najem

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-04-19 20:00

W 2022 r. firma zwiększyła dziesięciokrotnie liczbę użytkowników. Teraz szykuje dla nich sporo innowacji. Myśli też o debiucie za granicą.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co przyczyniło się do dziesięciokrotnego wzrostu simpl.rent
  • jakie nowości firma szykuje dla użytkowników
  • w jaki sposób sprawdza się w Polsce potencjalnych najemców
  • które metody weryfikacji zdaniem ekspertów powinny stać się rynkowym standardem
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Platforma simpl.rent, stworzona przez Piotra Pajdę, Filipa Dykasa, Marcina Kopcia i Aleksandra Radolaka, wystartowała w 2019 r. Początkowo było to narzędzie do weryfikacji najemców mieszkań. Właściciele mogli sprawdzić online ich tożsamość, dochody w stosunku do wysokości oczekiwanego czynszu, a także historię płatniczą i kredytową.

Z czasem oferta start-upu powiększyła się o dodatkowe usługi, wspierające już nie tylko wynajmujących, ale i najemców.

Zeszłoroczne wyniki simpl.rent mocno przewyższyły oczekiwania założycieli.

- Wartości transakcji wzrosła dziesięciokrotnie w stosunku do 2021 r. – mówi Piotr Pajda.

Firma nie zamierza zwalniać tempa. Pracuje nad nowymi funkcjonalnościami, a niebawem ruszy z portalem, na którym będzie można wyszukiwać pośredników i zarządców. Przygląda się uważnie także rynkom zagranicznym.

Prześwietlenie
Prześwietlenie
Jak tłumaczy Filip Dykas, jeden z założycieli simpl.rent, po zweryfikowaniu lokatora system tworzy raport, który trafia do wynajmującego. Na tej podstawie może on ocenić, czy dany najemca spełnia określone przez niego warunki i czy np. warto umówić się z nim na oglądanie nieruchomości.
Zawadka

Wojna, covid i inflacja

Miniony rok przyniósł gigantyczne zainteresowanie wynajmem polskich mieszkań. Było to spowodowane przede wszystkim wybuchem wojny w Ukrainie i masowym napływem imigrantów.

Jak podkreśla Filip Dykas w lutym 2022 r. obcokrajowcy stanowili nawet 50 proc. osób weryfikowanych przez simpl.rent.

- Wielu z nich to osoby relokowane przez firmy. Często bywało tak, że zachowywały one ciągłość zatrudnienia. Ale zdarzały się również sytuacje, w których obcokrajowiec zdobywał nową pracę w Polsce – mówi Filip Dykas.

Do wzmocnienia rynku najmu doprowadził także wzrost stóp procentowych. Osoby, które w normalnych warunkach kupiłyby mieszkanie na własność, teraz musiały wybrać wynajem.

- Rozgrzanie rynku było też pokłosiem pandemii COVID-19. Przed jej wybuchem wiele funduszy inwestowało w biurowce, centra handlowe i hotele, ponieważ można było na nich uzyskać najwyższe stopy zwrotu. Tymczasem COVID-19 spowodował, że handel przeniósł się do internetu, zaś upowszechnienie pracy zdalnej zmniejszyło atrakcyjność biur. Na skutek lockdownu i ograniczeń w podróżowaniu spadło również znaczenie hoteli. W efekcie wielu inwestorów skierowało uwagę na mieszkania pod wynajem instytucjonalny [Private Rental Sector, PRS – red.] – mówi Filip Dykas.

Boom na tym rynku spowodował, że firma simpl.rent od końca 2021 r. do początku 2023 r. zwiększyła liczbę użytkowników z 3 tys. do 30 tys.

Przełożyło się to na wzrost przychodów, które - według KRS - wynosiły w 2021 r. ok. 231 tys. zł oraz dziesięciokrotny wzrost wartości transakcji.

Więcej dobrego dla najemcy

W 2022 r. platforma nawiązała również współpracę z PZU i rozszerzyła ofertę o ubezpieczenia ryzyka związanego z najmem. Mogą je wykupować zarówno wynajmujący, jak i sami lokatorzy.

Twórcy simpl.rent zapewniają, że propozycji dla tych drugich będzie coraz więcej.

- Usprawniamy proces najmu dla każdej ze stron. Mamy w ofercie oświadczenia do najmu okazjonalnego, a teraz wprowadzamy protokoły zdawczo-odbiorcze. Tych udogodnień będzie przybywać – zapewnia Piotr Pajda.

W połowie 2022 r. simpl.rent pozyskał 1,5 mln zł finansowania od funduszy Black Pearls VC oraz Kogito Ventures.

Teraz szykuje się do kolejnej rundy inwestycyjnej.

- Znaczną część kwoty chcemy przeznaczyć na ekspansję. Mamy dużo do zrobienia w Polsce, ale przeprowadzimy też pierwsze pilotaże za granicą. Nie będzie to jednak typowa ekspansja startupowa, polegająca na tym, że najpierw wchodzimy na nowy rynek, a dopiero potem pozyskujemy klientów. Chcemy ten proces odwrócić. Warto zauważyć, że zaczęliśmy działalność od współpracy z największymi graczami, wywodzącymi się często z innych krajów. Za ich pośrednictwem będziemy próbowali zaistnieć za granicą. Rozmawiamy już o tym z kilkoma klientami z państw unijnych – mówi Filip Dykas.

Firma ruszy wkrótce także z portalem, na którym można będzie znaleźć zaufanych agentów i zarządców nieruchomości. Schemat działania platformy Flatbingo.com można porównać do portalu ZnanyLekarz.pl.

- Będzie można u nas znaleźć najlepszego specjalistę. Firm zainteresowanych korzystaniem z portalu mamy już ponad 300 – mówi Filip Dykas.

Okiem eksperta
Przybywa nieuczciwych
Jarosław Jędrzyński
ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Zasady prawnej ochrony lokatorów stanowią coraz większe wyzwanie dla wynajmujących. Oszustów z roku na rok przybywa. To jest już patologia zagrażająca rozwojowi rodzimego rynku wynajmu. Co gorsza jednak, pod pretekstem przeciwdziałania bezdomnośc, decydenci ani myślą o jakiejkolwiek korekcie przepisów. Do tego jedyne narzędzie, które miało przeciwdziałać pladze najemców – oszustów, czyli umowa najmu okazjonalnego, nie spełnia swego zadania w pożądanym stopniu. W tej sytuacji jedynym sposobem uniknięcia problemów przez wynajmujących pozostaje weryfikacja najemców, przede wszystkim przez osobiście przeprowadzony wywiad. To jednak często zawodzi. Dysponując numerem PESEL, sprawdza się osobę w Krajowym Rejestrze Długów. Można to również zrobić poprzez grupy tworzone na Facebooku lub przez specjalistyczne serwisy ułatwiające identyfikację najemcy, np. rejestrdzikichlokatorow.pl. Oczywiście zapotrzebowanie w kraju na nowoczesne narzędzia do weryfikacji najemców jest coraz większe w miarę rosnącej liczby mieszkań na wynajem.

Okiem eksperta
Polskie prawo nie chroni wynajmujących
Barbara Bugaj
analityk rynku nieruchomości

W Polsce najemcę najczęściej weryfikuje się poprzez spisanie danych z dowodu osobistego. Wynajmujący coraz częściej sprawdzają też, czy potencjalny lokator jest wypłacalny. W tym celu przeważnie prosi się go np. o wyciąg z konta bankowego z dowodem przelewu wynagrodzenia.

Do weryfikacji najemcy można podejść też tak, jak bank podchodzi do kredytobiorcy. Można poprosić go o zaświadczenie od pracodawcy o dochodach, numer telefonu do pracodawcy, kopię umowy o pracę. Jeśli najemcą ma być pracujący student, można dodatkowo poprosić go np. o dokumenty potwierdzające stypendium. Jeśli czynsz najmu mają opłacać rodzice - weryfikujemy ich podobną ścieżką.

Ewentualne zadłużenie najemcy przydałoby się sprawdzić w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych albo w Biurze Informacji Kredytowej.

W Polsce prawo praktycznie nie chroni, wynajmujących, dlatego powinni wykorzystać możliwie jak najwięcej narzędzi, aby się zabezpieczyć.