Skarb państwa odda spółki w dobre ręce

  • Marta Bellon
opublikowano: 20-06-2012, 00:00

Resort skarbu chce sprzedać doświadczonym inwestorom udziały w spółkach o ogromnym potencjale rozwoju

Dwa tygodnie temu Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) rozpoczęło roadshow po Polsce, czyli cykl spotkań z inwestorami branżowymi, podczas których przedstawia program prywatyzacji 2012-13 oraz prezentuje przeznaczone do prywatyzacji spółki. Dziś we Wrocławiu przedstawiciele MSP spotkają się z przedsiębiorcami po raz trzeci. Ostatnie w tym miesiącu spotkanie, zaplanowane na 28 czerwca, odbędzie się w Krakowie.

Duży potencjał

MSP prowadzi obecnie 163 procesy prywatyzacyjne w ramach Planu Prywatyzacji 2012-13. Choć dobiega on już końca, w rękach skarbu państwa nadal pozostaje wiele spółek o ogromnym potencjale i możliwościach rozwoju. MSP chce to zmienić. Prywatnym przedsiębiorcom — takim, którzy zagwarantują efektywne zarządzanie, dopływ kapitału i dostęp do nowych technologii, chce przekazać atrakcyjne firmy, które pod odpowiednim kierunkiem mają szansę przekształcić się w prężnie działające biznesy — liderów w swoich branżach. Oferta, którą prezentuje inwestorom obejmuje około 300 podmiotów. Znaczna ich część to spółki ze stuprocentowym lub większościowym udziałem skarbu państwa.

— Nie chodzi nam jedynie o zbycie udziałów. Zależy nam, by te spółki się rozwijały. Dlatego prezentujemy podmioty z większościowym udziałem państwa. Inwestorzy zazwyczaj chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w spółce, a więc muszą mieć w niej większość, choć zachęcamy też do zapoznania się z ofertą mniejszych pakietów — wyjaśnia Tomasz Lenkiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Program prywatyzacyjny MSP obejmuje firmy ze wszystkich możliwych branż. Są przedsiębiorstwa handlowe, działające w branży elektrotechnicznej, elektronicznej, transportowej, maszynowej, są i firmy z sektora maszynowego, hutniczego, odzieżowego, turystycznego, spożywczego, chemicznego czy stoczniowego. Są wreszcie uzdrowiska, takie jak Uzdrowisko Horyniec czy Świnoujście.

— Chcemy pokazać inwestorom potencjał spółek przeznaczonych do prywatyzacji, zwrócić uwagę na takie ich atuty, jakich w bilansie rocznym nikt nie zobaczy. Wiele z nich to firmy wytwarzające dobre produkty, posiadające dobre linie technologiczne i atrakcyjnie zlokalizowane nieruchomości — podkreśla Tomasz Lenkiewicz.

MSP poszukuje inwestorów, którzy mają wiedzę, doświadczenie, znają branżę i są w stanie sfinansować daną inwestycję. W zamian oferuje dostęp do ogromnego potencjału, jaki kryje się w unikatowych produktach i usługach, wytwarzanych i dostarczanych przez spółki. Do prywatyzacji resort przeznacza firmy o wielu atutach: świetnie zlokalizowane, zarządzające atrakcyjnymi nieruchomościami, z konkurencyjnym know-how. MSP stwarza inwestorom okazję do poszerzenia pola działalności, zdobycia przewagi konkurencyjnej oraz zysku w dłuższej perspektywie. Wiele spośród przeznaczonych do prywatyzacji spółek już ma stabilną pozycję rynkową, wielu udało się w ostatnich latach ugruntować swoje miejsce w branży, zdobyć zaufanie klientów, pozyskać nowych kontrahentów i kolejne rynki, także zagraniczne.

Uznane marki

W ofercie MSP są tak znane marki jak Międzynarodowe Targi Poznańskie — największy w Polsce organizator wystaw, kongresów i konferencji, Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec” — producent ręcznie formowanych i zdobionych unikalną techniką naczyń ceramicznych, Uzdrowisko Busko- Zdrój — kurort zajmujący się lecznictwem uzdrowiskowym, na bazie własnych źródeł wód leczniczych, Elektrownia „Chorzów”, która z firmy produkującej energię elektryczną staje się spółką zajmującą się głównie obrotem energią elektryczną i cieplną, przesyłem wody i ścieków oraz budową sieci elektrycznych i dróg, Eurolot — operator świadczący niskokosztowe usługi przewozowe między najważniejszymi portami regionalnymi w kraju, a także Studio Filmów Rysunkowych, Polskie Centrum Badań i Certyfikacji, Warmia czy Polska Żegluga Bałtycka.

— Wierzymy w potencjał tych spółek. Zdajemy sobie sprawę, że realizacja programu prywatyzacji to bardzo ambitny plan. Dlatego zastosowaliśmy nową metodę, którą są bezpośrednie spotkania z inwestorami i wierzymy w efekty tej pracy — zaznacza Tomasz Lenkiewicz. I dodaje, że w przypadku spółek przeznaczonych do prywatyzacji liczy się nie potencjał bilansowy, a faktyczny, którego nie da się ocenić, patrząc wyłącznie na liczby.

— Czasami bilans spółki jest ujemny, ale gdy porównamy lata 2009, 2010 i 2011 widać jak się on zmienia na lepsze. Stąd nasze niestandardowe spojrzenie na spółkę. Zalety tych przedsiębiorstw to m.in. położenie nieruchomości, nowe technologie i podpisane kontrakty lub możliwość ich podpisania oraz wartość intelektualna, której nie widać na papierze. Warto więc zainteresować się naszą ofertą — mówi Tomasz Lenkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu