Projekt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi handlowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi budzi przerażenie organizacji branżowych. Wywołał ostry sprzeciw sklepów wielkopowierzchniowych i mniejszych detalistów. Mało tego — krytyczne wobec pomysłów resortu rolnictwa są także niektóre organizacje… dostawców. Wytykając przyznawanie urzędnikom dowolności w określaniu, jakie działania sklepów będą surowo karane, handlowcy ostrzegają przed groźnymi skutkami proponowanych regulacji: bankructwami sklepów — dużych i małych. Projekt przyznaje urzędnikom prawo nakładania kar do 3 proc. rocznych obrotów lub 50 mln EUR za brak współdziałania lub utrudnianie im „śledztwa”. Co ciekawe, projekt krytykuje także Ministerstwo Finansów (MF), które nie godzi się na kosztowne dla budżetu państwa tworzenie w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) specjalnej komórki do karania sieci handlowych.



Lista grzechów
„Definicja nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowejjest nieprecyzyjna. Daje bardzo szerokie możliwości interpretacyjne UOKiK, co zwiększa niepewność po stronie przedsiębiorców odnośnie oceny zgodności z prawem zawartych umów” — uważa Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD). Podobne obawy ma Związek Polskich Przetwórców Mleka (ZPPM), który podkreśla, że katalog nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej nie jest zamknięty, co daje urzędnikom zbyt wielką dowolność w ocenie firm, a tym samym w nakładaniu wysokich kar. POHiD zaznacza również, że umożliwienie dostawcom pisania donosów może prowadzić do patologii w postaci nękania sklepów czy aktów zemsty, np. w sytuacji zakończeniawspółpracy czy przegrania przetargu. Organizacja podkreśla, że drakońskie kary „są czymś niespotykanym i muszą budzić sprzeciw, gdyż mogą stać się przyczyną bankructwa firmy”. ZPPM ostrzega, że zagrożenie bardzo wysokimi karami może rodzić zachowania korupcyjne. Proponuje wysokość kar uzależnić od wartości umowy między dostawcą a sklepem. Resort rolnictwa się na to nie zgadza. Nie dostrzega zagrożenia bankructwami i argumentuje, że tylko surowe kary zagwarantują skuteczną ochronę dostawcom, którzy od lat mają ograniczone możliwości obrony w relacjach z kontrahentami. Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego wytyka resortowi, że wprowadza domniemanie winy sklepów i przerzuca na nie obowiązek wykazania niewinności. Polska Izba Handlu zarzuca projektowi łamanie wielu zasad konstytucji, posługiwanie się niejasnymi i niedookreślonymi pojęciami. „Sformułowania użyte w projekcie są na tyle niejednoznaczne, że nie pozwalają na precyzyjne określenie, w którym momencie dochodzi do stosowania zakazanych działań” — napisała izba. Podobne zarzuty przedstawiły także inne organizacje branżowe.
Fiskus też anty
Ministerstwo rolnictwa wymyśliło, że aby realizować nowe zadania, UOKiK ma dostać kilkadziesiąt dodatkowych etatów oraz wynająć dodatkowe biura w Warszawie. MF wytyka, że resort nie przedstawił wiarygodnych wyliczeń skutków budżetowych tych planów. Jest przeciwny zatrudnianiu nowych osób w UOKiK — sugeruje, żeby urząd radził sobie z nowymi zadaniami w ramach posiadanych zasobów kadrowych. O ostatecznym kształcie projektu zdecyduje rząd.
JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 14.06.2016 r.
ALARM: Jako pierwsi poinformowaliśmy o drakońskich karach, jakie rząd chce nakładać na sklepy.