Saule Technologies, najlepszy start-up 2015 r., będzie miał młodsze rodzeństwo. Twórcy spółki razem z ośrodkami z Warszawy i Wrocławia zamierzają wesprzeć kolejnych naukowców, by osiągnęli sukces na miarę Olgi Malinkiewicz i rozwijali przełomowe technologie, na które czekają światowe firmy.

— Założyliśmy fundusz zalążkowy BridgeOne. Chcemy być pierwszym mostem łączącym świat nauki ze światem biznesu. Dziś jest tu luka, bo fundusze private equity nie są zainteresowane inwestowaniem w spółki na tak wczesnym etapie. Wykorzystamy to, czego nauczyliśmy się w Saule Technologies czy Eton Group — mówi Artur Kupczunas, który z Piotrem Krychem założyli Saule Technologies z Olgą Malinkiewicz, twórczynią technologii opartej na perowskitach, a ich firma zdobyła 25 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) i 20 mln zł od japońskiego biznesmena.
Tego jeszcze nie było
To nie jest zwykły fundusz zalążkowy.
— Zamiast konkurować ze sobą, zaczynamy konkurować ze światem. Dlatego połączyliśmy siły. Zaczęliśmy od rozmów z ośrodkami w Warszawie, potem dołączyły wrocławskie i w ten sposób powstał unikalny zespół BridgeOne. Łączymy kompetencje z różnych dziedzin, co pozwala nam skutecznie rozkręcać start-upy na wczesnych etapach rozwoju.
Inne fundusze patrzą przez pryzmat tabelek, my mamy kompetencje, by analizować projekty merytorycznie — podkreśla Tomasz Gondek, prezes Eton Group i dyrektor ds. rozwoju w Saule Technologies. Udziałowcami spółki są ośrodki badawcze z Warszawy i Wrocławia. 20 proc. ma Kampus+ Cezamat, spółka założona przez Cezamat (konsorcjum m.in. Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu Warszawskiego, Instytutu Chemii Fizycznej PAN, Instytutu Fizyki PAN i Wojskowej Akademii Technicznej), po 10 proc. Wrocławskie Centrum Badań EIT+ oraz Wrocławski Park Technologiczny, a 60 proc. — osoby związane z Saule Technologies.
— Udziałowcy dają 6 mln zł. W ubiegłym tygodniu złożyliśmy w NCBR wniosek o dofinansowanie wysokości 24 mln zł z programu Bridge Alfa — mówi Artur Kupczunas. Partnerzy są przekonani, że to unikatowy projekt. — Przełomem jest to, że kapitałowo zaangażowane są ośrodki badawcze i prywatna firma. Przy polskiej mentalności ta gra na jedną bramkę jest wyjątkowa. Ponieważ w połowie roku otworzymy największe w Polsce, warte kilka miliardów złotych, laboratorium B+R, przygotowaliśmy własny fundusz. Gdy okazało się, że ludzie z Saule Technologies myślą o czymś podobnym, postanowiliśmy połączyć siły. Z ośrodkami z Wrocławia połączyło nas Saule. Bardzo się cieszymy, że też są partnerami, bo zależało nam na budowaniu szerszego środowiska. Być może zwiększymy nasze udziały w spółce do 40 proc. — mówi Łukasz Madej, prezes Kampus+ Cezamat. BridgeOne ma też partnerów biznesowych, do których należą m.in. Selena, Adamed i Nokia.
Najlepszy model
BridgeOne chce się koncentrować na nanotechnologiach, inżynierii nowych materiałów czy life science w zakresie med-techu. Ma już trzy projekty na mocno zaawansowanym etapie (jeden z Warszawy i dwa z Wrocławia) oraz przygotowuje trzy kolejne — dwa z Gdańska i jeden z Lublina. — Ponieważ naukowcy są w każdym ośrodku uniwersyteckim, pomysły pojawiają się wszędzie. Nie warto przenosić się do innego miasta, bo infrastruktura jest powszechnie dostępna. Dlatego chcemy działać tam, gdzie są pomysły. Podpisaliśmy umowę dotyczącą współpracy w Lublinie — mówi Artur Kupczunas. Po BridgeOne partnerzy sporo sobie obiecują.
— Mamy doświadczenie ze start-upami, bo od 2009 r. prowadzimy akcelerator. Współpraca z Saule oraz ośrodkami warszawskimi i wrocławskimi pozwoli nam zwiększyć zasięg działań, bo nie chcemy działać ogólnokrajowo, tylko międzynarodowo, a być może nawet globalnie — mówi Edyta Petters z EIT+. Działalność międzynarodową BridgeOne będzie realizować we współpracy z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
— Próbowaliśmy samodzielnie stworzyć taki fundusz, ale ze względu na strukturę naszej spółki nie było to łatwe. Model BridgeOne jest lepszy — mówi Marek Winkowski, wiceprezes Wrocławskiego Parku Technologicznego.
— Współpraca z Saule oraz ośrodkami B+R z Wrocławia i Warszawy może być dla nas kołem napędowym. Zintegrowaliśmy środowisko naukowe Lublina i Rzeszowa wokół Centrum Ecotech-Compex, mamy doświadczenie w komercjalizacji badań, ale planujemy wypłynąć na szersze wody i otworzyć się na badaczy z Polski, jak i powracających z zagranicy, a niewykluczone, że ściągniemy też naukowców z Ukrainy — mówi Karina Kasperek, dyrektor Centrum Badań Naukowych i Współpracy Międzynarodowej UMCS w Lublinie.
Własna droga
To drugie rozdanie w prowadzonym przez NCBR programie Bridge Alfa, jednak partnerzy BridgeOne są przekonani, że ich projekt jest unikatowy. — Celujemy w twardą technologię, która może być stosowana bezpośrednio w rozwiązaniach biznesowych. Dotychczas z tego programu korzystały fundusze inwestujące w projekty software oraz IT. Brakuje kompetencji w ocenie projektów, to unikatowa wiedza na polskim rynku, a my ją mamy — twierdzi Tomasz Gondek. — Program Bridge Alfa miał niską efektywność biznesową, wychodził 1 na 30 projektów. Często z tych pieniędzy korzystały fundusze, które żyły z projektów, choć nic z nich nie wychodziło — dodaje Łukasz Madej.
OKIEM PARTNERÓW
Są na tak
ANDRZEJ LIPOWICZ, dyrektor biura zarządu Seleny
Stosujemy podejście znane ze strategii błękitnego oceanu — czyli chcemy tworzyć produkty, których jeszcze nikt nie ma. W tym roku wprowadziliśmy np. farbę podkładową, która chroni przed szkodliwym promieniowaniem elektromagnetycznym. Powstała dzięki współpracy z partnerem z zewnątrz. Dlatego szukamy przełomowych produktów. Stąd współpraca z BridgeOne.
BARTOSZ CIEPLUCH, dyrektor Centrum Oprogramowania i Inżynierii Nokia Networks
Poszukujemy nowych obszarów biznesowych, przekrojowych, łączących materiałoznawstwo z telekomunikacją, związanych z internetem rzeczy. Nokia w Polsce zatrudnia około 5 tys. inżynierów. To największe centrum R&Di chętnie będziemy uczestniczyć w projektach BridgeOne.
OKIEM PARTNERÓW
Są na tak
ANDRZEJ LIPOWICZ, dyrektor biura zarządu Seleny
Stosujemy podejście znane ze strategii błękitnego oceanu — czyli chcemy tworzyć produkty, których jeszcze nikt nie ma. W tym roku wprowadziliśmy np. farbę podkładową, która chroni przed szkodliwym promieniowaniem elektromagnetycznym. Powstała dzięki współpracy z partnerem z zewnątrz. Dlatego szukamy przełomowych produktów. Stąd współpraca z BridgeOne.
BARTOSZ CIEPLUCH, dyrektor Centrum Oprogramowania i Inżynierii Nokia Networks
Poszukujemy nowych obszarów biznesowych, przekrojowych, łączących materiałoznawstwo z telekomunikacją, związanych z internetem rzeczy. Nokia w Polsce zatrudnia około 5 tys. inżynierów. To największe centrum R&Di chętnie będziemy uczestniczyć w projektach BridgeOne.
Na dobry początek
30 mln zł, które BridgeOne chce zebrać, ma dofinansować 16 projektów w 2,5-3 lata. Artur Kupczunas szacuje, że potrzeba około 1,5 mln zł na wynajęcie laboratorium, zatrudnienie pierwszych pracowników, doprowadzenie do etapu proof of principle, czyli stworzenie pierwszych próbek produktu, które można pokazać inwestorom na świecie. Potem BridgeOne będzie zapraszać duże, również globalne, firmy do finansowania mozaikowego, dzięki czemu funduszy wystarczy dla większej liczby projektów.
Na dobry początek
30 mln zł, które BridgeOne chce zebrać, ma dofinansować 16 projektów w 2,5-3 lata. Artur Kupczunas szacuje, że potrzeba około 1,5 mln zł na wynajęcie laboratorium, zatrudnienie pierwszych pracowników, doprowadzenie do etapu proof of principle, czyli stworzenie pierwszych próbek produktu, które można pokazać inwestorom na świecie. Potem BridgeOne będzie zapraszać duże, również globalne, firmy do finansowania mozaikowego, dzięki czemu funduszy wystarczy dla większej liczby projektów.