Do wyborów skarb państwa na pewno przeprowadzi ofertę publiczną Polmosu Białystok. A co z innymi prywatyzacjami?
Zawirowania na scenie politycznej już wpływają na plany Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP). Czerwcowe wybory zmienią bowiem kalendarz prywatyzacyjny.
— Jedyna pewna oferta publiczna to Polmos Białystok — mówi Jacek Socha, minister skarbu.
Enea? To już nie ja
MSP chce sprzedać co najmniej 20 proc. akcji białostockiej spółki. Pakiet kontrolny, 51 proc., ma trafić do wybieranego równolegle inwestora branżowego. Na krótkiej liście znalazły się cztery podmioty: Polmos Lublin, Bols, Sobieski Dystrybucja oraz Central Euro- pean Distribution Corporation. Analitycy wyceniają spółkę na 600-700 mln zł.
Skarb państwa zapowiadał, że w tym roku będzie upubliczniał jedną spółkę miesięcznie. Plany obejmowały m.in. grupy Enea i Lotos.
— Enea to projekt przeznaczony do prywatyzacji jesienią. Nie ja już będę go realizował. Oferta Grupy Lotos była zaś przygotowywana na czerwiec. Zakładaliśmy, że skarb państwa pozostawi sobie 51 proc. udziałów. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że ten projekt również będzie realizowany jesienią — mówi Jacek Socha.
MSP żąda premii za TP
Nie wiadomo, kiedy skarb państwa zdecyduje się na sprzedaż ostatnich akcji Telekomunikacji Polskiej (TP). France Telecom, inwestor branżowy operatora, chce odkupić 3,97 proc. walorów, ale stronom nie udało się jeszcze wynegocjować porozumienia w sprawie wyceny akcji.
Resort skarbu żąda premii za akcje TP, bowiem Francuzi po transakcji przekroczą 50-proc. próg w kapitale największego polskiego operatora. Według ceny rynkowej, pakiet wart jest ponad 1 mld zł. W kwestii dalszej prywatyzacji PZU resort chce postępować zgodnie z wytycznymi uchwały sejmowej.
Tegoroczne wpływy z prywatyzacji mają wynieść — według ustawy budżetowej — 5,7 mld zł. Do końca lutego sięgnęły zaś 437 mln zł, czyli 7,7 proc. planu.



