Słaba reakcja rynku ropy na zatrzymanie Maduro. Drożeją spółki naftowe z USA

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2026-01-05 15:09

Ropa drożeje w poniedziałek umiarkowanie po tym jak USA odsunęły od władzy prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro. To skutek obecnej sytuacji na rynku, wskazują eksperci.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kurs ropy Brent, która jest globalnym benchmarkiem, rośnie o 0,8 proc. do 61,26 USD. Amerykańska ropa WTI drożeje o 0,95 proc. do 57,87 USD. Analitycy uważają, że to bardziej reakcja na spadki kursu podczas trzech poprzednich sesji niż na wydarzenia w Wenezueli.

Eksperci: rynek pozostaje pod presją nadpodaży

Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo uważa, że zatrzymanie Maduro ma obecnie niewielki wpływ na sytuację na rynkach ropy.

- Utrata baryłek ma znaczenie, ale jest częściowo rekompensowana przez wolne moce produkcyjne w innych miejscach oraz przez nadwyżkę podaży po miesiącach rosnącej produkcji, co nadal napędza narrację o nadpodaży na rynku w 2026 roku, a być może i dłużej – powiedział. - Dopóki nie pojawią się dowody na rozprzestrzenianie się zakłóceń, zwłaszcza poprzez Iran po tygodniach niepokojów wewnętrznych lub poprzez szerszą eskalację geopolityczną, ropa naftowa prawdopodobnie będzie nadal handlowana zgodnie z postrzeganiem globalnej równowagi, a nie w reakcji na szok w jednym kraju – dodał.

Dziś Wenezuela ma mniejsze znaczenie

23 lata temu w reakcji na próbę zamachu stanu i strajk generalny w Wenezueli, które niemal zmusiły do ​​odejścia Hugo Cháveza, poprzednika Maduro, cena ropy wzrosła o prawie 40 proc. w ciągu kilku miesięcy. Wenezuela produkowała wówczas jednak ponad 3 proc. światowej ropy, do tego w sytuacji kiedy nie było nadpodaży surowca. Obecnie wydobycia w Wenezueli to ok. 900 tys. baryłek dziennie, czyli mniej niż 1 proc. Helima Croft, kierująca globalną strategią surowcową w RBC Capital Markets, zwraca uwagę, że wysokie koszty, nierozstrzygnięte spory prawne i stan bezpieczeństwa w Wenezueli sprawiają, że wznowienie produkcji z udziałem Amerykanów będzie trudnym zadaniem.

Amerykańskie spółki naftowe drożeją

Akcje amerykańskich spółek naftowych drożeją w poniedziałek w reakcji na wydarzenia w Wenezueli. Akcje działającego w tym kraju koncernu Chevron, wchodzącego w skład Średniej Przemysłowej Dow Jones, drożeją w handlu przedsesyjnym o 6,5 proc. Cena papierów Exxon Mobil rośnie o 3 proc. Wrósł również popyt na akcje amerykańskich rafinerii. Papiery Phillips 66 drożeją o prawie 5 proc., a Marathon Petroleum o ponad 5 proc. Ahmad Assiri, strateg Pepperstone zwrócił uwagę, że wenezuelska ropa jest odpowiednia dla amerykańskich rafinerii znad Zatoki Meksykańskiej, które zbudowano pod kątem jej przerobu.

Analitycy JP Morgan zwrócili uwagę, że skutkiem ostatnich działań administracji Donalda Trumpa może być odzyskanie przez amerykańskie spółki strat wynikających z przejęcia ich aktywów przez Wenezuelę w 2007 roku, kiedy krajem rządził wciąż Hugo Chavez. Roszczenia ConocoPhillips sięgają ok. 10 mld USD, a Exxon Mobil ok. 2 mld USD.

Możesz zainteresować się również: