Śliczny klejnot nad Wezerą

Karolina Guzińska, Puls Biznesu
02-07-2010, 16:48

Hameln, jedno z najpiękniejszych miast w  północnych Niemczech, zyskało sławę dzięki braciom Grimm i historii

Legenda głosi, że w 1284 r. na miasteczko Hameln w Dolnej Saksonii spadła plaga szczurów. Wynajęty przez rajców dziwaczny Szczurołap w surducie z pstrokatego sukna wywabił gryzonie z miasta grając na cudownym flecie. Zgraja szkodników utopiła się w Wezerze, lecz mieszczanie odmówili Szczurołapowi obiecanej zapłaty – tysiąca dukatów – za pozbycie się nieproszonych gości. Rozgoryczony, opuścił miasto z pustymi kieszeniami, lecz zemścił się srodze. 26 czerwca powrócił do Hameln i w podobny sposób wyprowadził stąd w nieznane wszystkie 130 dzieci. Dorośli byli wówczas na porannej mszy.

Za chlebem

Ta opowieść nie ma szczęśliwego zakończenia – do miasta powróciło tylko dwoje dzieci, ale żadne nie mogło opowiedzieć, co się stało – jedno było niewidome, drugie głuchonieme.

Legenda o Szczurołapie nie jest jednak tylko ludowym podaniem spisanym przez braci Grimm (to właśnie w Hameln powstały ich najsłynniejsze baśnie, m.in. Kopciuszek i Śpiąca Królewna), ale fakt potwierdzony w miejskich kronikach. Wśród prób racjonalnego wyjaśnienia zaginięcia dzieci znalazła się m.in. hipoteza o ofiarach epidemii dżumy, choroby roznoszonej przez szczury — opodal miasta odkryto kilkaset dziecięcych szkieletów w masowym grobie z połowy XIV w. Przewodnicy w Hameln twierdzą też, że legenda o Szczurołapie to… ówczesna reklama. Zachęta do zasiedlania ziem na wschodzie – Cieszyna, Śląska, Moraw, Pomorza. W czasach, kiedy dziedziczył tylko najstarszy syn, emigracja była niezłym wyjściem dla młodszego rodzeństwa. Za tą hipotezą przemawia też  określenie „dzieci miasta”, które w owym czasie oznaczało ludzi w wieku produkcyjnym. Prawdopodobnie te 130 osób nie mogło odziedziczyć ziemi, ani warsztatu. Wyruszyli więc z Hameln w poszukiwaniu lepszego życia. Ponoć osiedlili się na Pomorzu - gdzieś między Kołobrzegiem a Koszalinem.

Ścieżką szczurów

Legenda czy nie, ważne, że Szczurołap przyciąga do Hameln turystów. Drogę do najciekawszych miejsc wskazują im tysiące białych szczurzych sylwetek namalowanych na chodnikach. A jest co oglądać! Hameln leży w centrum pięknego regionu Weserbergland i na szlakach: Baśni Braci Grimm i Renesansu Wezerskiego. Koronnym przykładem tego stylu jest miejska starówka, sprawiająca wrażenie wielkiego muzeum pod gołym niebem. Mieszczańskie domy, bajecznie udekorowane i pomalowane wyrazistymi kolorami, świadczą o zamożności dawnych kupców z Hameln. Znaki rozpoznawcze renesansu z nad Wezery to: bogate ornamenty szczytowe z wolutami (dekoracje w formie spirali), maskami i pochylonymi głowami, ozdobne listwy z herbami i napisami, a przede wszystkim bogato zdobione zabudowy z wykuszami.

Niektóre domy malowano byczą krwią, by zakonserwować elementy drewniane, inne są szersze u góry, co oznacza, że mieścił się tam spichlerz, a przy kilku widnieje polski akcent – dwie kamienne ławy przed wejściem, typowe dla mieszczańskich domów w Gdańsku. Najpiękniejsze budowle to Rattenfangerhaus (dom Szczurołapa), Leisthaus (dom Leista), Stiftsherrenhaus (dom fundatorów), Hochzeitshaus (dom weselny), Dempterhaus (dom Demptera), Stiftsherrenhaus (dom kleryków).

Dom Szczurołapa wzniesiono z piaskowca z nad rzeki Wezery w latach 1602-03 dla radnego Hermana Andersa. Nazwę zawdzięcza łacińskiemu napisowi na bocznej ścianie, który informuje, że tędy Szczurołap wyprowadził dzieci i tu też ostatni raz je widziano. Dlatego, ze względu na tę tragedię, na tej uliczce nikt nie gwiżdże. Dziś w budynku się mieści restauracja, której specjalnością są „szczurze ogony”: polędwiczki wieprzowe pokrojone w cienkie paski i „trutka na szczury”, czyli mocna nalewka.

Dom kleryków (z lat 1556-58) to najpiękniejszy w Niemczech budynek z muru pruskiego. Zachwyca finezyjnym okapem i rzeźbami na ukośnych wspornikach, tzw. knagach. Widzimy Miłosierdzie z dzieckiem na ręku, Lunę, Merkurego, Saturna, Bachusa, Apostołów…  Niżej zaś królują płaskorzeźby – maski odstraszające złe duchy.

Bogato zdobiony dom weselny – ogromne sale zabaw dla mieszczan – zbudowano w latach 1610-17.  W letnie, niedzielne popołudnia przed budynkiem odbywają się kostiumowe inscenizacje baśni o Szczurołapie. Występują miejscowe dzieci przebrane w kostiumu szczurów. Zabytkowa budowla jest  też najsłynniejszym w Niemczech domem ślubów – można się tu pobrać nawet w strojach z epoki, lecz dotychczas żaden mężczyzna nie był tak odważny, by wystąpić w rajtuzach.

Takich oporów nie ma miejscowy przewodnik, chociaż to chyba nie jest właściwe określenie, bo grupy turystów (na specjalne zamówienie) oprowadza… Szczurołap we własnej osobie! Opowiada zajmujące historie piękną angielszczyzną (to rodowity Amerykanin, choć ma też niemieckich zmienników) i przygrywa na flecie.

Trudno uwierzyć, patrząc na odnowione z pietyzmem budowle, że w latach 70. ubiegłego stulecia starówka w Hameln była obrazem nędzy i rozpaczy. Walące się zabytkowe kamienice podpierano belkami. Podupadające domy stanowiły zagrożenie dla ludzi i postanowiono je wyburzyć. Ale kilka kobiet, skrzykniętych przez Elzę Buchwitz, przeprowadziło kampanię w celu ocalenia zabytków. Nocą drukowały plakaty z napisem: „Boże chroń ten dom” i rozlepiały je na murach. Dopiero wtedy znalazły się pieniądze na ratowanie starówki. I dzięki temu przetrwała.

Foto: Hammeln Marketing und Tourismus

picturegallery.38c8a0cc-11bd-4706-8b65-e5632e42af33

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska, Puls Biznesu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Śliczny klejnot nad Wezerą