Słowacy nie chcą już reform, serwowanych im przez ostatnie osiem lat przez prawicę. Najwięcej głosów w sobotnich wyborach parlamentarnych otrzymała opozycyjna socjaldemokracja - wynika z sondaży exit poll, wykonanych przez dwie agencje badania opinii publicznej.
Według agencji MVK, na Smer - Socjaldemokrację Roberta Fico (na zdjęciu) - głosowało 27,2 proc. biorących udział w wyborach, a według agencji OMV - 26,7 proc.
Na partię premiera Mikulasza Dzurindy, Słowacką Unię Demokratyczną i Chrześcijańską (SDKU), głosowało zdaniem MVK 19 proc. wyborców, według OMV - 13,6 proc.
Dotychczasowi sojusznicy Dzurindy otrzymali ok. 10-procentowe poparcie; Partia Koalicji Węgierskiej (SMK) - 11,8 proc. (MVK) i 10 proc. (OMV), a Ruch Chrześcijańsko Demokratyczny (KDH) odpowiednio 8,6 proc. i 9,6 proc.
Drugim zwycięzcą tegorocznych wyborów są nie mający swoich przedstawicieli w obecnym parlamencie nacjonaliści; według MVK, Słowacka Partia Narodowa (SNS) zajęła czwarte miejsce (9,6 proc.), a według OMV trzecie z 11,8-procentowym poparciem.
W przyszłym parlamencie znajdzie się również Ruch na Rzecz Demokratycznej Słowacji (HZDS) b. premiera Vladimira Mecziara; według MVK oddało na niego głos 8,6 proc. wyborców, zdaniem OMV 10,3 proc.
Badania OMV wskazują, że mandaty parlamentarne otrzymają też przedstawiciele Komunistycznej Partii Słowacji (KSS), na którą głosowało 5,9 proc. wyborców.
Agencje nie przedstawiły frekwencji sobotnich wyborów na Słowacji, ale według wcześniejszych prognoz możliwe jest, że nie przekroczyła nawet 50 procent.
Oficjalne wyniki wyborów mają być znane w niedzielę wieczorem.
Dariusz Wieczorek (PAP)