Patriotyzm gospodarczy w praktyce. Steklarna Hrastnik, słoweński producent szkła, wstrzymał inwestycję w fabrykę w Polsce. Planuje za to rozwój w zakładzie w Hrastniku. Zainwestuje w produkcję szkła super premium, którego nie mógłby wytwarzać w Polsce „ze względu na brak pracowników z odpowiednią wiedzą” — donosi STA, słoweńska agencja informacyjna.

Słoweńcy mieli zainwestować w Warmińsko-MazurskiejSpecjalnej Strefie Ekonomicznej wraz z Dekorglassem, firmą z Działdowa zajmującą się zdobieniem opakowań szklanych dla takich marek, jak Dior, Gucci czy Johnny Walker. W grudniu 2016 r. strefa została poszerzona o tereny należące do Steklarna Hrastnik Polska — spółki, w której Słoweńcy mają 60 proc., a reszta należy do Dekorglassu. Firmy planowały budowę huty szkła za 160 mln zł i zatrudnienie w niej do końca 2020 r. co najmniej 200 osób. Przy zdobieniu opakowań, które miały powstawać w hucie, zatrudnionych miało być 1200 osób. Dziś klienci Dekorglassu dostarczają mu opakowania, które po wykonaniu zdobień, wracają do nich.
— Jest zbyt wcześnie, by mówić, co zrobimy w tej sytuacji — ucina Gabriel Chojak, założyciel i prezes Dekorglassu.
— Nie komentuję — mówi Grzegorz Smoliński, prezesWarmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Z informacji „Pulsu Biznesu” wynika jednak, że polska spółka nie zrezygnowała z inwestycji. Przeprowadzi ją, ale w innej lokalizacji. Steklarna zainwestuje w Hrastniku 45 mln EUR, a budowa zakładu ma się zakończyć w 2022 r. W ramach projektu powstanie nowy piec produkujący 150 ton szkła dziennie, zakład produkujący butelki, rozbudowany zostanie zakład dekorowania i przybędzie powierzchni magazynowej. © Ⓟ
160 mln zł Tyle miała zainwestować Steklarna Hrastnik Polska, spółka słoweńskiego producenta opakowań szklanych i Dekorglassu, polskiej firmy, która zajmuje się ich zdobieniem.