Socha przedstawił pomysł ugody z Eureko w sprawie PZU

opublikowano: 2004-11-25 17:51

Minister Skarbu Państwa Jacek Socha poinformował w czwartek PAP, że przedstawił do konsultacji rządowi i politykom propozycję ugody wynegocjowanej z Eureko w sprawie sporu o PZU.

"Gdybym nie widział szansy, żeby zakończyć spór ugodą, nie zasiadałbym do negocjacji, których rezultat został wczoraj

przedstawiony politykom" - powiedział PAP Jacek Socha. Szef resortu skarbu państwa nie podał szczegółów ugody. Dodał, że teraz trzeba opracować formalną umowę i zobaczyć czy rząd będzie w stanie ją przyjąć, a następnie podpisać.

"Przedstawiłem rządowi informację o stanie prac nad ugodą i analogiczną informację przedstawiłem wczoraj politykom" - dodał szef resortu skarbu państwa.

Według Jacka Sochy, wszystkie siły polityczne powinny wziąć udział w dyskusji nad sposobem rozwiązania konfliktu o PZU, do jakiego doszło między Skarbem Państwa a Eureko.

"Rząd polski postanowił podjąć aktywne działania i znaleźć ewentualny kompromis, który zostałby zawarty przez obie strony. Uważam, że musi być możliwość przedyskutowania tej sprawy ponad podziałami politycznymi. Stan obecny trwa od kilku lat, a jedynym nowym faktem jest, że Polska została pozwana do arbitrażu międzynarodowego" - powiedział Socha.

Zawarty w 2001 roku aneks do umowy prywatyzacyjnej z 1999 roku stanowi, że w chwili publicznej oferty PZU, Eureko będzie mogło dokupić 21 proc. akcji spółki. Jednak w 2002 roku rząd postanowił zachować kontrolę nad PZU.

W Londynie trwa postępowanie arbitrażowe z powództwa Eureko przeciwko Skarbowi Państwa. Eureko uważa, że Polska naruszyła polsko-holenderską umowę o wzajemnej ochronie inwestycji.

"W moim przekonaniu, pozostawienie sprawy własnemu biegowi byłoby postępowaniem nieodpowiedzialnym. Nie można biernie zdawać się na arbitraż, przyjmując założenie, że jeśli przegramy, to trzeba będzie zapłacić, a potem zastanowimy się czy sprzedać akcje PZU, czy nie" - powiedział Socha.

Dodał, że arbitraż nie toczy się o to, czy aneks do umowy zawarty w kwietniu 2001 roku jest ważny czy nie. "Arbitraż toczy się o to, czy zostały naruszone interesy Eureko w Polsce, jako inwestora. Co oznacza, że bez względu na werdykt arbitrów, aneks z kwietnia 2001 - podpisany przez ministra skarbu państwa - trzeba będzie wykonać" - powiedział minister.

Prasa spekulowała wcześniej, że Eureko może zażądać odszkodowania za niewywiązanie się Skarbu Państwa z umowy. Zdaniem Sochy, taka groźba istnieje.

"Moim zdaniem, inwestycja Eureko w Polsce jest dobrze chroniona, o czym świadczy choćby rosnąca wartość PZU. Jest to jednak pogląd jednej ze stron sporu. Jeśli sąd arbitrażowy nie podzieli tego poglądu, istnieje groźba zasądzenia ewentualnego odszkodowania" - uważa Socha.

Eureko jest właścicielem 20,91 proc. akcji PZU. W 1999 roku w konsorcjum z BIG BG (dziś Bank Millennium, będący właścicielem 10 proc. akcji PZU) uczestniczyło w prywatyzacji PZU. Eureko jest w sporze z polskim rządem, dotyczącym właściwej ochrony inwestycji Eureko w Polsce.

Jeśli nie dojdzie do kompromisu między rządem polskim a Eureko, wtedy wynik postępowania arbitrażowego może być znany na przełomie 2004 i 2005 roku.

rb/ dan/ pwd/