Rosyjski generał prezydentem Warszawy

Prezydentem Warszawy tak naprawdę nigdy nie był, jedynie pełnił jego obowiązki. Rządził obecną stolicą w okresie ciemnej nocy popowstaniowej rusyfikacji, ale historia doceniała go za wielkie inwestycje, które do dziś służą mieszkańcom miasta.

Sokrat Iwanowicz Starynkiewicz urodził się 18 grudnia 1820 r. w Taganrogu nad Morzem Azowskim. Jego ojciec był dyrektorem tamtejszego gimnazjum i filologiem klasycznym, stąd też zapewne antyczne imię, jakie nadał synowi. 
Ukończył Instytut Szlachecki w Moskwie po czym, jak wielu synów niezamożnej rosyjskiej szlachty, rozpoczął karierę wojskową jako oficer artylerii. Był wiernym żołnierzem cara: w 1849 jako adiutant dowódcy korpusu brał udział w interwencji na Węgrzech, gdzie tłumił powstanie Wiosny Ludów. W 1861 roku na rozkaz namiestnika Królestwa Polskiego dowodził akcją pacyfikacyjną przeciwko zbuntowanym chłopom pięciu gmin na Lubelszczyźnie. 19 stycznia 1863 przeniesiono go do Odeskiego Okręgu Wojennego, gdzie kierował kancelarią generała-gubernatora Pawła Kotzebue oraz awansował do rangi generała-majora. W latach 1868–1871 pełnił funkcję gubernatora w Chersoniu. Po przejściu na emeryturę zarządzał majątkami księcia Demidow San-Donato w guberniach kijowskiej i podolskiej.

ul. Miodowa, w tle kościół św. Anny
Wyświetl galerię [1/5]

ul. Miodowa, w tle kościół św. Anny

Za rządów prezydenta dokonano wielu prac regulacyjnych, m.in. przebicia Miodowej do Krakowskiego Przedmieścia. Wcześniej ulica swój bieg kończyła na Senatorskiej. Polona, Biblioteka Narodowa

18 listopada 1875 rozpoczął się w jego życiu okres, za który tak ciepło wspominany jest w Warszawie. Został tego dnia, na wniosek generała-gubernatora warszawskiego Pawła Kotzebue, mianowany dziewiętnastym prezydentem Warszawy (a właściwie „pełniącego obowiązki prezydenta”, gdyż prezydentem z wyboru nie został nigdy). Urząd, podczas którego jego zasługi sławił m.in. Bolesław Prus, pełnił do 1892 r. Jednak i potem pozostał w Warszawie służąc następcom swą wiedzą, a mieszkańcom pomocą - kierował Wydziałem Tanich Kuchni, działał w Warszawskim Towarzystwie Dobroczynności i Warszawskim Komitecie Statystycznym. Ta ostatnia funkcja wynikała również z dokonań podczas sprawowania władzy, na jego rozkaz przeprowadzono spis mieszkańców miasta, który zachowany do dziś służy wypisem rodzin mieszkających pod konkretnymi adresami.

Miasto nie powiększyło się znacznie podczas jego rządów, choć postały ulice Polna, Towarowa i Okopowa - wytyczone wzdłuż "okopów Lubomirskiego" właśnie.Przyłączył także niewielkie fragmenty Woli, Czerniakowa oraz cmentarze na Powązkach. Obszar miasta w 1892 r. obejmował 32,7 km².

Wielkie jednak zmiany zachodziły w Warszawie Starynkiewicza. Podczas gdy miasto powiększyło się nieznacznie, to liczba jego ludności z 280 tys. w 1875 r. wzrosła do pół miliona w 1892 r. Koniecznością stało się więc zbudowanie odpowiedniej infrastruktury sanitarnej dla rozwijającej się metropolii. Sprowadzony do Warszawy William Lindley zaprojektował nowoczesny system kanalizacyjny obejmujący stację pomp na Czerniakowie, filtrów w najwyżej położonym punkcie (Koszyki) i sieci kanałów obejmujących miasto. Warszawiacy za rozkopanie na lata wielu ulic musieli przeklinać swego prezydenta, ale uzyskali dzięki temu najnowocześniejszy tego typu system w Europie. 
Podczas siedemnastu lat swych rządów Starynkiewicz dokonał również:
- wytyczenia sieci pierwszych tramwajów konnych,
- wybrukowania kostką ulic wyłożonych dotychczas kocimi łbami,
- założenia sieci telefonicznej,
- powołania Towarzystwa Asenizacyjnego (ówczesnego MPO),
- powołania Komitetu Plantacyjnego zajmującego się m.in. obsadzaniem ulic drzewami,
- budowy gazowni na Woli,
- oświetlenia ulic (3 tys. latarni),
- założenia Cmentarza Bródnowskiego,
- renowacji Kolumny Zygmunta i wielu starych kościołów katolickich (choć sam był protestantem).
A także wielu innych, których przytaczanie zajęłoby zbyt wiele miejsca. Wystarczy zauważyć, że z wielu jego inwestycji korzystamy do dziś.

>>>OBEJRZYJ GALERIĘ INWESTYCJI ZREALIZOWANYCH PRZEZ STARYNKIEWICZA

Starynkiewicz niewątpliwie był rosyjskim patriotą, na podstawie lektury jego pamiętników można nawet stwierdzić, że nacjonalistą. Jednak po dwóch polskich powstaniach uznał najwyraźniej, że nie kijem, ale marchewką należy przybliżyć Warszawę do Petersburga. Sam nie mówił po polsku, ale doskonale rozumiał nasz język i podczas prywatnych spotkań pozwalał go używać. Nie akceptował jednak myśli o niepodległości Polski, czemu daje wyraz w pamiętnikach, których historia jest również niezwykle ciekawa. 
Przekazała je prawnuczka Starynkiewicza, Elizabeth Starynkevicz-Millet, która w 2000 r. odwiedziła wystawę „Sankt Petersburg i Warszawa na przełomie XIX i XX wieku” w Muzeum Warszawy. Wkrótce potem złożyła kopię rękopisu na ręce kuratora zbiorów. Zapiski obejmują lata 1887 - 1897 i zostały wydane w 2005 r. przez PWN.

Sokrates Starynkiewicz zmarł w Warszawie 23 sierpnia 1902 r. Zgodnie z życzeniem został pochowany na cmentarzu prawosławnym na Woli. Jego ciało odprowadzało 100 tys mieszkańców miasta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Rosyjski generał prezydentem Warszawy