Solidny interes na papierze

Anna Dermont
21-09-2005, 00:00

Czy z zakładu rzemieślniczego można zrobić dobrze prosperujące przedsiębiorstwo? Można. Udowodnił to Marian Dreszer.

Brak perspektyw finansowych i zadowolenia z pracy to dobry powód do założenia własnej firmy. Marian Dreszer, właściciel firmy Delta-Graphix, w 1984 r. zrezygnował z państwowej posady i otworzył niewielki zakład rzemieślniczy. Początkowo pracowały w nim trzy osoby. Produkowali tarcze szkolne, plakietki turystyczne i proporczyki sportowe.

— W tamtych czasach prowadzenie firmy poligraficznej nie było łatwe. Posiadanie zwykłego kserografu czy prostej maszyny drukarskiej wymagało rejestracji i zezwolenia ministra kultury i sztuki — wspomina Marian Dreszer.

Mimo to z roku na rok mały zakład zmieniał się w dobrze prosperujące przedsiębiorstwo. Pod koniec lat 80. Marian Dreszer uruchomił w firmie półautomatyczną maszynę (własnej konstrukcji) do druku złoconych zaproszeń ślubnych. Dzięki niej Delta-Graphix opanowała ponad 80 proc. tego segmentu rynku poligraficznego w kraju.

Złota rybka

Rozwój firmy hamowały jednak istniejące wówczas limity papieru, a także wysokie ceny maszyn drukarskich. Właściciel zaczął szukać środków na zakup urządzeń za granicą.

— W czasie wyjazdów do Niemiec, Austrii czy USA nawiązałem wiele kontaktów biznesowych, które procentują do dzisiaj. Dla rozwoju firmy kluczowa była finansowa pomoc angielsko-amerykańskiej korporacji. Dzięki uzyskanym środkom uruchomiliśmy pierwszy w Polsce automat do złoceń na gorąco świątecznych zaproszeń i kartek ślubnych. Koszty maszyny zwróciły się po trzech miesiącach, a konkurencja nie miała z nami żadnych szans — opowiada Marian Dreszer.

Dziś Delta-Graphix jest w czołówce firm zajmujących się poligrafią artystyczną. Zatrudnia ponad 200 pracowników, z czego większość to osoby niepełnosprawne — w 1994 r. otrzymała status zakładu pracy chronionej. Projekty firmy doceniło wielu klientów — Delta-Graphix współpracuje z sieciami hipermarketów, Pocztą Polską, Ruchem, hurtowniami papierniczymi, księgarniami i odbiorcami detalicznymi.

Dla dzieci

W 2005 r. firma Delta-Graphix wprowadziła na rynek artykuły szkolne. Największą popularnością cieszą się zeszyty, notatniki, notesy i teczki szkolne. Firma postawiła na nowoczesną technologię druku trójwymiarowego z elementami animacji i ciekawe wzornictwo skierowane do młodzieży szkolnej. Większość projektów studia graficznego oraz działu fotografii artystycznej firmy została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym.

Pomysły i inwestycje

Właściciel Delty-Graphix wie, że pomysły na rynkowe hity nie mogą czekać, ale to kosztuje. Otwarcie działów produktów szkolnych oraz produkcji kopert i papeterii wymagało kupienia nowych urządzeń.

— Zainwestowaliśmy kilka milionów złotych w pełnoformatową pięciokolorową maszynę offsetową z segmentem lakierującym, która umożliwia zadrukowanie ponad 100 ton papieru i kartonu na dobę, oraz w prasę automatyczną do złoceń w formacie 72 cm x 104 cm. Dysponujemy także centrum logistycznym wysokiego składowania o powierzchni 1500 mkw., do którego co tydzień trafia ponad 100 tys. ozdobnych torebek na prezenty — chwali się Marian Dreszer.

Dystrybucja produktów Delty-Graphix odbywa się głównie własnym transportem. Firma ma 40 samochodów dostawczych i ciężarowych. Sprzedaż usprawniają komputerowa organizacja dostaw i terenowi przedstawiciele handlowi. Z myślą o klientach, którzy wolą zakupy w internecie, firma stworzyła tematyczne strony WWW. Za ich pośrednictwem można kupić całą galanterię papierową, a także wysłać internetową kartkę z życzeniami.

Sposób na zagranicę

Delta-Graphix stara się podążać za nowymi trendami we wzornictwie. Uczestniczy w największych imprezach branży poligraficznej i papierniczej. Tylko w tym roku zaliczyła targi we Frankfurcie nad Menem, Brnie, Moskwie, Cannes czy Birmingham. Nic więc dziwnego, że jej wyroby są chętnie kupowane za granicą. Znają je klienci z Niemiec, Czech, Anglii, Holandii, Norwegii, a także z Kanady i z Rosji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Dermont

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Strona główna / Solidny interes na papierze