Kolejny wielki koncern myśli o Polsce jako miejscu pod centrum usług. Po m.in. Unicredit, który już otwiera centrum finansowe w Szczecinie, czy firmie Adidas, która na razie zawiesiła na kilka miesięcy podobny projekt, teraz pojawili się przedstawiciele Sony Entertainment. Tym razem w stolicy.
— Chodzi o centrum usług finansowo-księgowych na Europę Środkową i Wschodnią, zatrudniające 200-400 osób. Oprócz Warszawy rozważane są Berlin, Praga i Budapeszt — ujawnia źródło "PB".
W Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy nie potwierdzają tej informacji, ale nie mówią też "nie".
— Mogę tylko powiedzieć, że negocjujemy z dwoma dużymi klientami, którzy chcą
otwierać centra BPO w Warszawie. Jeden z nich już wie, że to będzie Europa, a
drugi jeszcze rozważa inne lokalizacje na świecie — mówi Michał Olszewski, który
w Urzędzie Miasta odpowiada za obsługę inwestorów.
Pracownik na miarę
Chętniej mówi, czym Warszawa walczy o firmy.
— Wygrywamy wysoko wykwalifikowaną siłą roboczą. Warszawiacy chętnie się kształcą — twierdzi Michał Olszewski.
Jego zdaniem, inwestorzy, którzy przychodzą do stolicy, coraz rzadziej pytają o granty, powierzchnie biurowe (tych jest dużo) czy strefę ekonomiczną (jest taka możliwość).
— Ale inwestorów zachęca nasza deklaracja, że sprofilujemy dla nich pracowników. Polska ma jedno z najbardziej atrakcyjnych instrumentów rynku pracy: możemy wyszkolić pracowników pod konkretnego pracodawcę i zapłacić za ich miejsca pracy — twierdzi p.o. dyrektora stołecznego Biura Obsługi Inwestora.
Chociaż w porównaniu z innymi miastami oferta stolicy wygląda skromnie, to jednak ma wzięcie. Ostatnio IBM zdecydował, że w Warszawie powstanie Data Center. Wcześniej centra BPO uruchomiły m.in. ABN Amro, Avon, Citigroup. Dimar, Hewlett-Packard, Sitel, Tchibo, CTM Teleperformance, TNT Express, Transcom czy Accenture.
Więcej w środowym Pulsie Biznesu.