Na około dwie godziny przed rozpoczęciem wtorkowej sesji kontrakty terminowe na główne indeksy amerykańskich giełd notowały umiarkowane wzrosty. Kontrakty na Dow Jones Industrial Average rosły o 0,06 proc., na S&P 500 zyskiwały 0,02 proc., a na Nasdaq 100 zwyżkowały o 0,05 proc.
Poprawa nastrojów pojawiła się po bardzo zmiennej poniedziałkowej sesji, kiedy amerykańskie indeksy najpierw mocno traciły, a następnie dynamicznie odbiły po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa sugerujących możliwość szybszego zakończenia działań militarnych w regionie.
Gwałtowny spadek cen ropy wspiera rynki akcji
Kluczowym czynnikiem poprawiającym nastroje inwestorów stały się spadające ceny ropy naftowej. Kontrakty terminowe na ropę West Texas Intermediate obniżyły się o 6 proc., do 89,12 USD za baryłkę. Ropa Brent potaniała jeszcze mocniej, o 6,4 proc., do 92,60 USD.
Spadki nastąpiły po wypowiedziach Donalda Trumpa, który w poniedziałek wieczorem poinformował o „znaczących postępach w realizacji celów militarnych”. Prezydent USA podkreślił również, że administracja koncentruje się na utrzymaniu stabilnych dostaw energii i ropy na światowe rynki.
Wcześniej Trump sugerował, że konflikt może zakończyć się znacznie szybciej, niż pierwotnie zakładano, czyli przed upływem 4–5 tygodni.
Ropa pozostaje głównym czynnikiem ryzyka dla rynków
Mimo poprawy nastrojów analitycy podkreślają, że to właśnie rynek ropy pozostanie w najbliższym czasie kluczowym czynnikiem wpływającym na globalne rynki finansowe. W ciągu jednej sesji ceny surowca potrafiły skorygować się o około 30 proc. między dziennym maksimum a minimum, co pokazuje skalę obecnej zmienności.
Jednocześnie rynek pozostaje wrażliwy na kolejne informacje z Bliskiego Wschodu. Iran zapowiedział kontynuację blokady eksportu ropy w regionie, a producenci energii nie wznowili jeszcze pełnej produkcji. Dodatkowo wysokie pozostają koszty transportu surowców.
Według części analityków przedłużające się zakłócenia w dostawach mogą ponownie wywindować ceny ropy nawet powyżej poziomu 120 dolarów za baryłkę. W takim scenariuszu rosnące koszty energii zaczęłyby stopniowo ograniczać popyt w gospodarce, co historycznie stanowi naturalny hamulec dla dalszych wzrostów cen.
G7 rozważa uwolnienie strategicznych rezerw ropy
We wtorek ministrowie energii państw grupy G7 mają odbyć nadzwyczajne wirtualne spotkanie poświęcone sytuacji na rynku energii. W rozmowach uczestniczą przedstawiciele Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych.
Jednym z rozważanych scenariuszy jest uruchomienie strategicznych rezerw ropy naftowej w celu ustabilizowania rynku. Temat ten był już omawiany podczas poniedziałkowego spotkania ministrów finansów G7.
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ocenił, że konflikt na Bliskim Wschodzie stwarza poważne i rosnące ryzyko dla globalnego rynku energii, dlatego kraje uprzemysłowione analizują różne warianty reakcji, w tym możliwość uwolnienia zapasów awaryjnych.
Inwestorzy liczą także na obniżki stóp procentowych
W tle wydarzeń geopolitycznych inwestorzy analizują również perspektywy polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Rosnące wcześniej ceny ropy wywołały obawy o scenariusz stagflacyjny, który mógłby utrudnić działania Rezerwy Federalnej, zwłaszcza w sytuacji sygnałów słabnącego rynku pracy.
Obecnie rynek wycenia możliwość pierwszej obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych we wrześniu.
Dodatkowym punktem odniesienia dla inwestorów będą zaplanowane na koniec tygodnia publikacje dwóch raportów inflacyjnych w USA. Dane prawdopodobnie nie uwzględnią jeszcze najnowszego wzrostu kosztów energii i transportu, ale pokażą, jak kształtowała się presja cenowa przed eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie.
Branża paliwowo i linie lotnicze reagują na spadek kosztów energii
Wtorkowe notowania przedsesyjne wskazują na wyraźne różnice między sektorami rynku. Na spadku cen paliw korzystają przede wszystkim spółki z branży turystycznej i lotniczej. Akcje American Airlines oraz Delta Air Lines rosły w handlu przed otwarciem sesji o ponad 1 proc., a operatorzy rejsów wycieczkowych Carnival i Royal Caribbean również notowali wzrosty.
Z kolei spółki energetyczne reagują spadkami. Walory Occidental Petroleum traciły około 2,5 proc., a akcje ConocoPhillips i Exxon Mobil znajdowały się nieco poniżej poniedziałkowego zamknięcia.
