Polski Związek Funduszy Pożyczkowych zwraca uwagę, że statystyczny spadek bezrobocia w czerwcu to tylko wynik prac sezonowych. Sektor budowlany znajduje się w trudnej sytuacji, ale w miesiącach letnich pracuje. Ruszyły prace w rolnictwie i turystyce, większe obroty odnotowuje gastronomia. Jednak stopień spowolnienia gospodarczego powoduje, że w tym roku nie może być mowy o trwałej poprawie na rynku pracy. Na koniec grudnia należy spodziewać się bezrobocia na poziomie około 14,5 proc.
Doceniamy, że rząd stara się przeciwdziałać sytuacji na rynku pracy. W ciągu kilku miesięcy okaże się, jak rynek zareaguje na uelastycznienie kodeksu oraz jaki skutek przyniesie ustawa o ochronie miejsc pracy. Musimy pamiętać, że gospodarka to system naczyń połączonych. Mniejsza liczba pracujących to niższa konsumpcja, mniejsze obroty firm i tak koło się zamyka. Liczy się każde miejsce pracy, sam rozwój gospodarczy problemu wysokiego bezrobocia nie rozwiąże.