Specjał rozrasta się we franczyzie

opublikowano: 06-11-2019, 22:00

Do końca tego roku w sieciach franczyzowych rzeszowskiego Specjału ma działać 9 tys. sklepów. Grupa uruchamia też nowe centra dystrybucyjne.

Na polskim rynku handlowym dominują spółki z portugalskim kapitałem: w detalu największa jest kontrolowana przez Jeronimo Martins Biedronka, a w hurcie niekwestionowany lider to Eurocash, którego głównym akcjonariuszem jest Luis Amaral. Na ich tle gracze z rodzimym kapitałem są mali, ale niektórzy — jak rzeszowska Grupa Kapitałowa Specjał (GK Specjał) — stopniowo zwiększają skalę. Główna firma w grupie, czyli PPHU Specjał, w ubiegłym roku miała 1,2 mld zł przychodów, o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Na poziomie całej grupy przychody sięgnęły niespełna 1,7 mld zł.

Eurocash, największy hurtownik w Polsce, w ramach kilku sieci
franczyzowych z abc na czele obsługuje prawie 14 tys. małych i średnich
sklepów. Grupa Specjał, którą kieruje Krzysztof Tokarz, już teraz jest pod tym
względem rynkowym numerem dwa.
Zobacz więcej

FRANCZYZOWA RYWALIZACJA:

Eurocash, największy hurtownik w Polsce, w ramach kilku sieci franczyzowych z abc na czele obsługuje prawie 14 tys. małych i średnich sklepów. Grupa Specjał, którą kieruje Krzysztof Tokarz, już teraz jest pod tym względem rynkowym numerem dwa. Fot. WM

— W tym roku zbliżymy się do bariery 2 mld zł. Obecnie w trzech sieciach franczyzowych, które obsługujemy, działa 8,6 tys. sklepów, a do końca roku ma być ich 9 tys. W perspektywie dwóch najbliższych lat celem jest przekroczenie liczby 10,5 tys. sklepów franczyzowych — mówi Krzysztof Tokarz, prezes i główny udziałowiec GK Specjał.

Najwięcej placówek działa pod szyldem Nasz Sklep — jest ich prawie 4 tys. W sieci Livio działa 2,6 tys. sklepów, a Rabat — prawie 2 tys. Trzecia sieć wchodzi w skład grupy Specjał od ubiegłego roku. W momencie przejęcia liczyła 1,1 tys. placówek.

— Rabat szybko rośnie dzięki temu, że pozyskał głównego dystrybutora, czyli nas. Na jego przejęciu korzystają też pozostałe sieci, bo wymieniamy się know-how — mówi Krzysztof Tokarz.

Specjał obsługuje sklepy z kilkunastu centrów dystrybucyjnych w całym kraju.

— W tym roku otworzyliśmy sześć nowych centrów, w następnych dwóch latach chcemy otworzyć kolejnych sześć. Naszym celem jest to, by w tym okresie wskaźnik zatowarowania sklepów franczyzowych z naszej własnej dystrybucji osiągnął 30 proc. Obecnie to około 18 proc. Cel jest realny: już teraz asortyment, który sprzedajemy, pozwala na zatowarowanie każdego sklepu mniej więcej w połowie, bo nie mamy w ofercie takich kategorii, jak papierosy, pieczywo, mięso i wędliny czy warzywa i owoce — tłumaczy Krzysztof Tokarz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu