Spółki celowe: sposób na kredyt

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2002-06-20 00:00

Gminy mogą wykorzystać swoje ratusze do zdobywania dodatkowych środków finansowych, nie zaliczanych do ustawowych limitów zadłużenia.

— Ratusze budowane przez gminy mają w wielu wypadkach standard porównywalny z biurowcami klasy B, a nawet B+, znajdują się często w dobrej lokalizacji, mają uniwersalne przeznaczenie. Te walory można wykorzystać w transakcjach refinansowania nieruchomości — mówi Krzysztof Czerkas, dyrektor departamentu kredytów komercyjnych w Banku Hipotecznym Rheinhyp-BRE.

Limity zadłużeń, zaciąganych przez gminy, wynikające z ustawy o finansach publicznych nie pozwalają samorządom na uzyskanie kredytów o odpowiedniej do ich potrzeb wartości. W celu zdobycia alternatywnych źródeł finansowania, samorządy mogą tworzyć SPV, czyli spółki specjalnego przeznaczenia.

W celu zaciągnięcia kredytu, pod hipotekę nieruchomości gminnej można powołać spółkę celową, na którą następnie zostanie przeniesiona własność tej nieruchomości.

— Powołanie takiej spółki o formule spółki kapitałowej umożliwia także zaciągnięcie długoterminowego kredytu. Jego podstawowym zabezpieczeniem będzie właśnie hipoteka nieruchomości — wyjaśnia Krzysztof Czerkas.

Wykorzystanie spółki celowej pozwoli jednostce samorządu terytorialnego rozdzielić ryzyko kredytowe od bieżącej działalności, a dla banku stworzy szansę kontroli przepływów finansowych w takiej spółce.

— Gmina, zgodnie ze statusem prawnym, jest właścicielem nieruchomości, którą może wnieść aportem do spółki specjalnego przeznaczenia. Po przeniesieniu własności nieruchomości, gmina podpisuje ze spółką celową umowę najmu na określony czas, maksymalnie do 10 lat. Koszty eksploatacyjne nieruchomości przeniesione są na jej najemców, czyli m.in. na gminę. Natomiast bank udziela kredytu spółce celowej, co nie wchodzi do limitów zadłużenia samorządu terytorialnego. Spółka celowa nie stanowi jednostki sektora finansów publicznych według ustawy o finansach publicznych, gdyż przedmiot działania takiej spółki obejmuje zakres działalności poza sferą użyteczności publicznej — tłumaczy Krzysztof Czerkas.

Kluczowym elementem w ocenie zdolności kredytowej przez bank hipoteczny jest wiarygodność najemcy. Ponieważ gminy są wysoko oceniane pod względem wiarygodności finansowej, spółki celowe nie muszą obawiać się większych problemów z uzyskaniem kredytu.

Mimo że z właściciela nieruchomości gmina staje się tylko jednym z jej najemców, może jednocześnie oczekiwać korzyści finansowych jako udziałowiec albo akcjonariusz spółki celowej.

— Ponadto samorząd ma możliwości transferu pieniędzy ze spółki celowej z powrotem do gminy w formie dywidendy lub czerpania przychodu z tytułu umorzenia, czy sprzedaży akcji — wyjaśnia Krzysztof Czerkas.

Prawo narzuca wiele ograniczeń dla przepływu majątku jednostek samorządu terytorialnego. Gminy i województwa mogą uczestniczyć w spółkach kapitałowych prawa handlowego, natomiast dla samorządu powiatowego nie ma wyraźnie sprecyzowanego prawa do udziału w takich spółkach kapitałowych. Interpretacja tych przepisów pozostaje więc niejasna. Pojawia się wiele głosów sprzeciwu wobec prowadzenia przez powiaty działalności w formie spółek, wykraczających poza sferę użyteczności publicznej.

— Działalność w formie spó- łek kapitałowych prawa handlowego prowadzona przez województwa ogranicza się do wykonywania czynności promocyjnych, edukacyjnych i wydawniczych, służących rozwojowi województwa. Gminy, oprócz wymienionej działalności, mogą tworzyć spółki kapitałowe prawa handlowego prowadzące działalność bankową, ubezpieczeniową, doradczą, a także uczestniczyć w innych spółkach kapitałowych prawa handlowego, ważnych dla rozwoju gminy — wyjaśnia Krzysztof Czerkas.

Okiem eksperta

Tworzenie spółek publiczno-prywatnych stanowi kolejny pomysł na transfer publicznych pieniędzy w prywatne interesy. System ten stwarza możliwość obchodzenia przepisów o zbywaniu nieruchomości przez jednostki samorządu terytorialnego i ustawy o zamówieniach publicznych. Kreuje nowe miejsca pracy w zarządach spółek, stanowiące wspaniałe synekury dla urzędników samorządowych i ich rodzin, zwłaszcza po przegranych wyborach.

Natomiast zyski z tytułu dywidendy są najczęściej iluzoryczne.

Radosław Drozd z Kancelarii Prawnej T. Górski & J. Jawdosiuk