Spółki dywidendowe tracą mniej

Choć spadki na warszawskiej giełdzie w ostatnich dniach wytraciły nieco impet, a skala podaży jest trochę mniejsza, to na rynku wciąż daleko do optymizmu. W takich warunkach warto przyjrzeć się tym spółkom, które w okresie przeceny zachowywały się relatywnie mocniej na tle całego rynku.

Spółki dywidendowe tracą mniej

Kamil Zatoński
opublikowano: 31-05-2006, 00:00

Choć spadki na warszawskiej giełdzie w ostatnich dniach wytraciły nieco impet, a skala podaży jest trochę mniejsza, to na rynku wciąż daleko do optymizmu. W takich warunkach warto przyjrzeć się tym spółkom, które w okresie przeceny zachowywały się relatywnie mocniej na tle całego rynku.

Najbliższe dwa miesiące będą obfitowały w przyznawanie praw do dywidend zadeklarowanych bądź już uchwalonych przez walne zgromadzenia. Okazuje się, że od 11 (ostatni szczyt WIG) do 24 maja (lokalny dołek), gdy wskaźnik stracił na wartości ponad 14,2 proc. (WIG20 — 16,5 proc.), najmniej traciły na wartości akcje spółek dywidendowych. Zarówno tych regularnie płacących dywidendę, jak i tych, które w tym roku zdecydowały się na hojną premię.

W pierwszym przypadku „PB” przyjął jako kryterium selekcji podzielenie się zyskiem z akcjonariuszami przynajmniej czterokrotnie w ostatnich pięciu latach. Takich spółek na GPW jest 30. Średnia stopa zwrotu z inwestycji w ich akcje w tym okresie była oczywiście ujemna i wyniosła około 11,5 proc. Jednak dwie trzecie spółek z tej grupy zanotowało straty mniejsze niż indeks. Gdzie przyczyna? Większość spółek regularnie wypłacających dywidendę zdecydowała się na jej podwyższenie w tym roku. Wyższa dywidenda dziś może być także odczytywana jako oczekiwanie zarządu spółki dalszej poprawy wyników firmy. A tego typu akcji większość inwestorów pozbywa się zapewne w drugiej kolejności.

Akcje spółek, które zdecydowały się na relatywnie najwyższe wypłaty dywidend (mierzone ich stopą według kursu z ostatniej sesji przed korektą), w większości również odnotowały w obserwowanym okresie niższe straty niż rynek. Akcje jednej z nich, Elzabu, wzrosły nawet w tym okresie o blisko 10 proc., co można wiązać także ze zbliżającym się dniem ustalenia prawa do dywidendy (2 czerwca, a więc faktycznie po uwzględnieniu terminu rozliczenia, czyli 30 maja). W przypadku TP i ING BSK dzień nabycia praw do premii z zysku przypadł akurat w okresie silnych spadków. Odjęcie od kursu dywidendy tylko pogłębiało nominalną przecenę.

Na szczycie listy najhojniejszych znajdują się przy tym prawie wyłącznie spółki kontrolowane przez jednego akcjonariusza, nierzadko także wspierane przez inwestorów instytucjonalnych. Ustabilizowany akcjonariat zwykle przekłada się także na względną stabilność notowań, bo przy niższej płynności i mniejszym zaangażowaniu tzw. szybkich rąk presja podaży jest zwykle mniejsza na tych sesjach, które kończą się silną przeceną. To powinien być dodatkowy czynnik, który złagodzi ewentualne dalsze spadki cen akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane