Spółki specjalnej troski

opublikowano: 25-10-2022, 20:00
aktualizacja: 26-10-2022, 11:14
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Projekt przepisów, w praktyce betonujących władze Orlenu, Gaz-Systemu, PERN, PSE i Polfy Tarchomin, nie bedzie procedowany.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak nowe przepisy uzasadnia poseł wnioskodawca
  • na jakim etapie legislacyjnym jest projekt
  • jak komentuje go Leszek Koziorowski, partner kancelarii Gessel
  • jakie są szanse na jego przegłosowanie

Aktualizacja

Zobacz także

– Po pogłębionej analizie okazało się, że są wątpliwości natury konstytucyjnej i projekt dotyczący m.in. utworzenia rady ds. bezpieczeństwa strategicznego nie będzie procedowany – poinformował w środę PAP Radosław Fogiel, rzecznik PiS.

Zapraszamy do lektury naszego tekstu, który powstał przed decyzją o wycofaniu kontrowersyjnego projektu.

Na początek kilka dat:

Tomasz Stępień jest prezesem Gaz-Systemu od grudnia 2015 r.

Eryk Kłossowski jest prezesem PSE też od grudnia 2015 r.

Igor Wasilewski był prezesem PERN od stycznia 2016 r. do października 2022 r. czyli przez blisko siedem lat.

Jarosław Król jest prezesem Polfy Tarchomin od 2017 r.

Daniel Obajtek jest prezesem PKN Orlen od lutego 2018 r.

Na tle innych spółek skarbu państwa, w których karuzela kadrowa kręci się szybciej, są to przykłady bardzo długich rządów jednego prezesa. Mimo to to właśnie te pięć firm zostało niespodziewanie wskazanych w poselskim projekcie nowelizacji ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym.

„Celem projektowanych przepisów jest wprowadzenie rozwiązania gwarantującego zwiększenie stabilności składu rad nadzorczych i zarządów spółek o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa i regionu” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Ale dlaczego Orlen?
Ale dlaczego Orlen?
Z pięciu spółek objętych projektem nowych przepisów najwięcej emocji budzi PKN Orlen. To jedyna w tym gronie spółka notowana na giełdzie, z ledwie połowicznym udziałem państwa. Na jej czele stoi Daniel Obajtek.
fot. Grzegorz Kawecki/Puls Biznesu

Kalendarz wyborczy gra rolę

Projekt nowelizacji mówi, że w Gaz-Systemie, PSE, PERN, Polfie Tarchomin i Orlenie władze, czyli zarząd i rada nadzorcza, będą miały wspólną pięcioletnią kadencję, a do ich odwołania lub zawieszenia potrzebna będzie zgoda nowego ciała - Rady do spraw Bezpieczeństwa Strategicznego. W jej skład wejdzie pięć osób, powoływanych na sześcioletnią kadencję i w praktyce nieodwoływalnych. Trzy osoby powoła Sejm, czwartą – Senat, a piątą – prezydent.

Jednocześnie eksperci, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę na polski kalendarz wyborczy, czyli wybory parlamentarne zaplanowane na jesień 2023 r. Zastanawiają się, czy rządząca Zjednoczona Prawica zdoła wygrać trzecią kadencję. Kadencja wywodzącego się z PiS prezydenta Andrzeja Dudy kończy się z kolei w 2025 r. Prawnicy zwracają uwagę, że o ile ustawę można w przyszłości uchylić lub znowelizować, o tyle prezydent ma prawo weta, do odrzucenia którego potrzebna jest większość aż 60 proc. głosów.

Okiem eksperta
To dewastacja rynku kapitałowego
Leszek Koziorowski
Partner w kancelarii Gessel

Z pewnością prawo własności ma swoje granice, ale nie może być nią arbitralna decyzja urzędników o sposobie wykonywania tego prawa. W mojej ocenie projekt tej ustawy prowadzi właśnie do naruszenia konstytucyjnej ochrony prawa własności, ale także zasady wolności gospodarczej i reguł jej ewentualnego ograniczania. W przypadku każdej spółki, a już szczególnie spółki publicznej, co do zasady to akcjonariusze powołują władze. A już zupełnie wyłącznie podejmują decyzje o odwołaniu władz spółki, np. z powodu braku zaufania. Tymczasem projekt ustawy, po raz pierwszy w polskim prawie, uniemożliwiałby suwerenną decyzję właścicieli spółki. Pytaniem otwartym pozostaje, jak oceniłby sytuację obecny Trybunał Konstytucyjny.

W mojej ocenie to kolejny krok dewastujący polski rynek kapitałowy, to już niemal, niestety smutna, tradycja kolejnych rządów od wielu lat.

Żeby nic nie wycofać

Zapytaliśmy posła wnioskodawcę, czyli Wojciecha Zubowskiego, w jaki sposób nowelizacja zwiększa stabilność objętych nią firm. W odpowiedzi wskazał, że pandemia oraz obecny kryzys energetyczny zmieniły otoczenie na tyle, że nowe rozwiązania są potrzebne. Chodzi w nich o zapobieżenie ewentualnym przyszłym zmianom, które wprawdzie byłyby legalne, ale z punktu widzenia państwa niepożądane. Dla przykładu, jego zdaniem, mogłyby to być decyzje o wycofaniu się z niektórych projektów energetycznych. Których? Tak dopytywany, Wojciech Zubowski wskazał, że przecież PKN Orlen, który dopiero co przejął Lotos i PGNiG, będzie nadal aktywny na rynku inwestycji strategicznych i planuje m.in. poważne inwestycje w wodór.

Poznaj program konferencji “Odpowiedzialność karna, karno-skarbowa, podatkowa członków zarządu”, 16 listopada >>

Dlaczego zmiany obejmą tylko pięć spółek? Wojciech Zubowski uważa, że listę można wydłużać, ale wzbudzałoby to kontrowersje.

Pięć firm z zabetonowanymi władzami

Gaz-System to w 100 proc. państwowy operator krajowej sieci gazociągów. Odpowiadał za budowę Baltic Pipe, czyli ważnego gazociągu łączącego Polskę poprzez Danię z Norwegią. W październiku Baltic Pipe został oddany do użytku, a Gaz-System kontynuuje inwestycje, m.in. w rozbudowę terminala w Świnoujściu.

PSE (100 proc. skarbu państwa) to operator krajowej sieci elektroenergetycznej. W jego strategii dominującym projektem jest budowa nowych połączeń z północy kraju, gdzie powstać ma elektrownia atomowa i wiatraki na morzu, na południe, gdzie zlokalizowany jest przemysł. Wyzwaniem jest też przyłączanie do sieci odnawialnych źródeł energii.

PERN (100 proc. skarbu państwa) to operator sieci ropociągów. Jako że Polska nie odcięła jeszcze dostaw ropy z Rosji, to tymi rurami płynie do nas ropa ze Wschodu. Ostatnio PERN musiał stawić czoła rozszczelnieniu jednej z rur, dostarczającej ropę do klientów niemieckich.

PKN Orlen to jedyna w tym gronie spółka notowana na giełdzie, w której skarb państwa ma na razie udział na poziomie 31 proc., a za chwilę, po formalnym chłonięciu PGNiG, będzie to 50 proc. Na czele Orlenu stoi Daniel Obajtek, który zrealizował właśnie potężne operacje przejęć. Orlen prowadzi rafinerie, stacje paliw, inwestycje w petrochemię i sprzedaż gazu. Ma aktywa w Polsce, Czechach, Niemczech i na Litwie.

Polfa Tarchomin to - po szeregu prywatyzacji - ostatnia firma farmaceutyczna w Polsce kontrolowana przez skarb państwa. Produkuje szeroki katalog podstawowych leków: antybiotyków, leków dermatologicznych oraz działających na ośrodkowy układ nerwowy, a także m.in. insulinę ludzką, część produkcji kieruje na eksport. Została dokapitalizowana kwotą 200 mln zł, by uruchomić fabrykę leków onkologicznych, mówi się też o niej w kontekście zwiększania bezpieczeństwa lekowego Polski i uruchomienia produkcji substancji czynnych, które dziś są sprowadzane w dużej mierze z Azji.

„Za” nie jest pewne

Projekt został opublikowany na stronach sejmowych w poniedziałek wieczorem. We wtorek w ciągu dnia dostał już skierowanie do pierwszego czytania w Sejmie. Daty czytania nie wskazano, ale łatwo ją wyznaczyć choćby na środę, kiedy rozpoczynają się prace Sejmu.

Według naszych informacji projekt jest zaskoczeniem także dla części polityków obozu rządzącego. I nie wszyscy palą się do głosowania "za".

- Wcale nie jest tak, że cały obóz Zjednoczonej Prawicy popiera ten pomysł. Trzeba to było robić w pierwszym roku kadencji, a nie teraz, bo ciężko przełamać narrację opozycji, że to próba zabetonowania pozycji na wypadek przegranej w wyborach. Solidarna Polska i Kukiz z pewnością będą chcieli coś wytargować w zamian za poparcie projektu, a nie sądzę by prezes Kaczyński chciał płacić wysoką cenę i iść na kolejne ustępstwa - mówi anonimowo polityk z obozu władzy.

Współpraca: MZAT, GN

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane